tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tomasz Gollob dla TVN24: nastawiam się na lata walki

zobacz więcej wideo »
Tomasz Gollob dla TVN24: nastawiam się na lata walki
  • Tomasz Gollob o bólu po wypadkuTomasz Gollob o bólu po wypadku
  • Gollob: to, co się stało to już historiaGollob: to, co się stało to już historia
  • Gollob: cieszę się, że jestem w miare naprawionyGollob: cieszę się, że jestem w miare naprawiony
  • Gollob o dalszej rywalizacji w sporcie: to już jest historiaGollob o dalszej rywalizacji w sporcie: to już jest historia
  • Pierwszy wywiad z Tomaszem Gollobem po wypadku. "Zaakceptowałem sytuację, w jakiej jestem, ale się z nią nie pogodziłem"Pierwszy wywiad z Tomaszem Gollobem po wypadku....
  • Gollob ćwiczy z egzoszkieletemGollob ćwiczy z egzoszkieletem
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Gollob czuje się lepiej, ale powrót do sportu wykluczony

- Jestem w stanie przejść tą długą drogę. Z myślą, że uda mi się stanąć, że będzie mi to dane za dwa czy pięć lat. Nie nastawiam się na miesiące tylko na lata - powiedział w rozmowie z TVN24 żużlowiec Tomasz Gollob.

Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 roku, 23 kwietnia miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

W środę 46-latek pierwszy raz od tamtego wypadku wziął udział w konferencji prasowej w Bydgoszczy. Znalazł też chwilę na rozmowę z TVN24. Żużlowiec przyznał, że towarzyszy mu ból. Inni niż ten, z którym borykał się po wcześniejszych wypadkach.

- Towarzyszy mi od zawsze, od dziecka. Wydawało się, że te, które miałem w trakcie kariery były mocne. Okazuje się, że były wstępem do bólu, który mnie spotkał, gdy się znalazłem w tym rzeczywistym świecie - powiedział w rozmowie z TVN24 Tomasz Gollob.

Oglądaj
Tomasz Gollob o bólu po wypadku
Wideo: tvn24 Tomasz Gollob o bólu po wypadku

Żużlowiec patrzy w przyszłość. Wie, że czeka go walka i długa droga.

- To, co się stało to już historia. Zawsze powtarzałem, że wczorajszy dzień jest największą historię. Dlatego żyję tym, co mnie spotyka. Myślę to przodu i każdego dnia walczę z udziałem rehabilitantów. Ćwiczymy, abym był jak najbardziej sprawny. Jestem w stanie przejść tą długą drogę. Z myślą, że uda mi się stanąć, że będzie mi to dane za dwa czy pięć lat. Nie nastawiam się na miesiące tylko na lata - dodał.

Oglądaj
Gollob: to, co się stało to już historia
Wideo: tvn24 Gollob: to, co się stało to już historia

Nic nie pamięta

Na konferencji prasowej Gollob mówił o swojej rehabilitacji. Dziękował za opiekę lekarzom i wsparcie kibiców. Z całej Polski. - Zrobiło to na mnie wielkie wrażenie. Cieszę się, że jestem w miarę naprawiony. To, co zostało zrobione w szpitalu, wykonane zostało najlepiej na świecie.

Gollob wskazał, że prof. Marek Harat mówił mu podczas poprzedniego urazu, że nie ma już więcej części zamiennych do jego kręgosłupa i powinien pomału pomyśleć o zakończeniu przygody z wyczynowym sportem.

Z wypadku nic nie pamięta. - Odnalazłem się około tygodnia po zdarzeniu. Nie pamiętam go do dnia dzisiejszego. Cała moja kariera była traktowana poważnie. To nie przypadek na tym torze. Nie przyśniło mi się i nie pojechałem bez przygotowania. Na początku profesor powiedział mi, że muszę umieć to wszystko zrozumieć - dodał.

"Sport stanął na zawsze"

Przyznał też, że po tym zdarzeniu nie ma możliwości, aby wrócił do sportu. - To, co się wydarzyło, zamknęło mi szansę rywalizacji w sporcie. Jakimkolwiek. Na razie nie będę chodził, będę jeździł na wózku. Ale nie będę się chował, jak niektórzy fotoreporterzy, którzy chcą zrobić zdjęcia z ukrycia. Od dziś będziecie mogli mnie normalnie widywać - wskazał.

Oglądaj
Gollob o dalszej rywalizacji w sporcie: to już jest historia
Wideo: tvn24 Gollob o dalszej rywalizacji w sporcie: to już jest historia

- Mój sport stanął na zawsze. Szkoda, bo chciałem zdobyć medal mistrzostw świata w motocrossie i marzyłem o Dakarze. Jestem w kontakcie z Lee Adamsem i Darcym Wardem. Wymienialiśmy, że rzeczami, które nas dotyczą - wyjawił.

Jego celem jest powrót do zdrowia. - Długa droga przede mną, ale nie zamierzam się poddawać. Nie mam innego wyjścia, muszę być cierpliwy - zakończył.

Liczne urazy

W wyniku wypadku żużlowiec doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony.

Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Tam poddawany był zabiegom fizykoterapii, hydroterapii i kinezyterapii.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.