tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dziesięć zwycięstw i wystarczy. Mistrzyni US Open zatrzymana

Dziesięć zwycięstw i wystarczy. Mistrzyni US Open zatrzymana
Foto: EPA/KIYOSHI OTA Passa Osaki trwała dziesięć meczów

Na dziesięciu kolejnych zwycięstwach zakończyła się wspaniała passa japońskiej tenisistki Naomi Osaki. W finale turnieju w Tokio triumfatorka wielkoszlemowego US Open przegrała z Czeszką Karoliną Pliskovą.

Świetna seria Japonki zaczęła się wraz ze startem wielkoszlemowego US Open. W drodze do finału odprawiała z kwitkiem bez straty seta kolejne rywalki (straciła tylko w pojedynku czwartej rundy z Aryną Sabalenką). W wielkim finale pokonała samą Serenę Williams. Efekt? W najnowszym notowaniu rankingu WTA awans z 19. na siódme miejsce.

Zmęczona jak nigdy

Na tym Osaka - której matka jest Japonką, a ojciec jest Haitańczykiem, nie poprzestała. W turnieju w Tokio w dwóch setach wyeliminowała Dominikę Cibulkovą, Barborę Strycovą i Camilę Giorgi.

Dopiero w finale zmęczenie dało o sobie znać. Zatrzymała ją Pliskova, która wygrała 6:4, 6:4. Japonka popełniła aż 26 niewymuszonych błędów. - Nigdy w życiu nie czułam się bardziej zmęczona niż teraz - przyznała po meczu Osaka.

Czeszka na zwycięstwo potrzebowała tylko 64 minuty. Ósma tenisistka świata jest niepokonana w czterech ostatnich finałach, poczynając od Brisbane 2017.

Źródło: EPA/KIYOSHI OTA Pliskova z trofeum

Wynik finału:
Karolina Pliskova (Czechy, 4) - Naomi Osaka (Japonia, 3) 6:4, 6:4

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka