tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Przegram, to schodzę". I zszedł po pierwszym secie

Nick Kyrgios chyba już się nie zmieni. Tenisowy awanturnik nie dokończył meczu w Szanghaju. Zszedł z kortu po pierwszym secie. Oficjalnie z powodu choroby, ale nikt mu nie wierzy.

Australijczyk, 21. tenisista świata, grał w pierwszej rundzie. Po drugiej stronie siatki stał Steve Johnson z USA. Faworytem był Kyrgios, ale od pierwszej piłki szło mu jak po grudzie.

Tradycyjnie miał wiele do powiedzenia sędziemu i nie panował nad nerwami. Wpadł w furię, gdy okazało się, że Fergus Murphy podjął błędną decyzję, co wychwyciła powtórka. Kyrgios złość wyładował na dwóch piłkach, które posłał w trybuny. Później w czasie tie-breaka po nieudanej akcji głośno zaklął, a kamery zarejestrowały, jak rzucił do sędziego, że uda się do szatni, jeśli seta przegra.

Obietnicy dotrzymał. Przegrał tie-breaka, a gdy schodził, kibice gwizdali i buczeli. Sędzia jeszcze zdążył zapytać, czy krnąbrny tenisista przypadkiem nie potrzebuje pomocy, tyle że ten nawet nie raczył odpowiedzieć.

Wirus i bark

Nie pojawił się również na konferencji prasowej, wydał tylko oświadczenie, w którym przeprosił i tłumaczył się niedyspozycją.

"Przez ostatnią dobę walczyłem z wirusem pokarmowym, nic nie jadłem, a dodatkowo dzisiaj podczas treningu poczułem ból barku. Nie byłem w stanie kontynuować" - wyjaśniał.

W każdym razie tenisowe władze wzięły już sprawę pod lupę. Kyrgiosowi grozi zawieszenie.

Nie pierwsze zresztą. Rok temu, również w Szanghaju, Nick wyraźnie stracił ochotę do gry. Był na korcie, ale uderzał jakby od niechcenia, serwował nonszalancko, nie wkładając w to zbytniej siły. Zdyskwalifikowano go na trzy tygodnie i nałożono na niego karę finansową. Tenisista obiecał poprawę. Chyba o tym zapomniał.

Kilka dni temu podpadł w Pekinie. W czasie finału z Rafą Nadalem rzucał rakietą o ziemię i kłócił się z sędzią.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.