tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mamut pechowy dla Polaków. Dalekie loty Norwegów

Mamut pechowy dla Polaków. Dalekie loty Norwegów
Foto: LISI NIESNER / PAP/EPA | Video: PAP/EPA Stoch i Polacy latali na Kulm

Słabszy występ polskich soczków w Bad Mitterndorf. Austriacki konkurs kompletnie nie wyszedł Kamilowi Stochowi, który był dopiero 21. Najlepszy z Biało-Czerwonych - Stefan Hula - zajął 14. pozycję. Wygrał Norweg Andreas Stjernen.

To był pierwszy w tym sezonie konkurs lotów, ostatni sprawdzian przed nadchodzącymi mistrzostwami świata w niemieckim Oberstdorfie w tej konkurencji. Konkurs specyficzny, który okazał się pogromem faworytów. W dziesiątce nie znalazł się żaden z Polaków. To pierwszy taki przypadek od marca 2016 roku i zawodów w Planicy.

Słabo od samego początku

Stoch przyjechał do Austrii jako lider klasyfikacji Pucharu Świata. Pod nieobecność poobijanego Richarda Richarda Freitaga mógł znacznie powiększyć nad Niemcem swoją przewagę.

Plan legł w gruzach już po pierwszej serii. 193,5 metra, 23. miejsce, wielka niespodzianka, ale też ulga, że przynajmniej udało się przebrnąć do drugiej. Jeszcze gorzej spisał się Dawid Kubacki, który podobnie jak Jakub Wolny znalazł się poza "30". Przyzwoicie skoczyli Piotr Żyła i Stefan Hula.

Źródło: LISI NIESNER / PAP/EPA Piotr Żyła był 14. po pierwszej serii

W drugiej serii Stoch znów nie doleciał nawet do dwusetnego metra i swojej lokaty nie poprawił. Jeszcze bliżej poleciał Kot, progresu nie zanotował też Żyła. Swoje zrobił Hula. 210,5 metra sprawiło, że mistrz Polski zakończył zawody najwyżej z Biało-Czerwonych.

Norwegowie górą

Zmienne warunki panujące na skoczni dały się we znaki wielu zawodnikom. Organizatorzy wielokrotnie obniżali i podwyższali belkę startową. Dalekie skoki kibice zobaczyli dopiero w serii finałowej.

W Bat Mitterndorf świetnie czuli się Norwegowie. Zwyciężył - pierwszy raz karierze - Andreas Stjernen, wyprzedzając swojego rodaka Daniela Andre Tandego. Zaskoczyli weterani. Trzecie miejsce na podium zajął Szwajcar Simon Ammann, szósty był Japończyk Noriaki Kasai.

Dyskwalifikacje

Po konkursie jury podjęło zdyskwalifikowało Słoweńca Jerneja Damjana i Norwega Johanna Andre Forfanga. Obaj mieli nieprzepisowe kombinezony. Decyzja miała wpływ na klasyfikację końcową. Wszyscy Polacy podskoczyli o dwie pozycje.

 

Kolejny konkurs  - też indywidualny - w niedzielę o 14.15. Dwie godziny wcześniej rozpoczną się kwalifikacje.

WYNIKI:

1. Andreas Stjernen (Norwegia) - 229 i 226 (407.6 pkt.)
2. Daniel Andre Tande (Norwegia) - 210,5 i 240,5 (405.1)
3. Simon Amman (Szwajcaria) - 218 i 227,5 (399.9)
4. Robert Johansson (Norwegia) - 211,5 i 230 (399.0)

14. Stefan Hula (Polska) - 208 i 210,5 (367.3)
17. Piotr Żyła (Polska) - 210,5 i 200 (354.5)
21. Kamil Stoch (Polska) - 193,5 i 193 (343.5)
22. Maciej Kot (Polska) - 196 i 193 (341.9)
31. Dawid Kubacki (Polska) - 187
32. Jakub Wolny (Polska) - 175,5

Klasyfikacja generalna PŚ (po 12 konkursach):

1. Kamil Stoch (Polska)           733 pkt
2. Richard Freitag (Niemcy)       711
3. Andreas Wellinger (Niemcy)     585
4. Daniel-Andre Tande (Norwegia)  565
5. Stefan Kraft (Austria)         428
6. Junshiro Kobayashi (Japonia)   410
...
12. Dawid Kubacki (Polska)         283
15. Piotr Żyła (Polska)            227
16. Stefan Hula (Polska)           208
20. Maciej Kot (Polska)            156
38. Jakub Wolny (Polska)            31

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marcinponiewierski
marcinponiewierski

Pech czasem się zdarza.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.