tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Polscy skoczkowie wygrali z presją. "Ten sukces bardzo nam smakuje"

Polscy skoczkowie wygrali z presją. "Ten sukces bardzo nam smakuje"
Foto: Grzegorz Momot / PAP | Video: Paweł Rusinek / TVN 24 Polscy skoczkowie dobrze rozpoczęli sezon

Polscy skoczkowie narciarscy nie kryli radości z drugiego miejsca w konkursie drużynowym w Wiśle, pierwszych w sezonie zawodach Pucharu Świata. Zadowolony był także ich trener Stefan Horngacher. - Zaprezentowali się lepiej niż rok temu na inaugurację - zauważył Austriak.

Biało-Czerwoni startowali w składzie: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Kamil Stoch. Ta sama grupa wywalczyła w marcu w Lahti drużynowe mistrzostwo świata. Oczekiwania wobec nich były więc ogromne, a dodatkowo po raz pierwszy inauguracja sezonu miała miejsce na polskiej ziemi.

"Nutka niedosytu"

- Skakało nam się dobrze, ale nie obyło się bez nerwów - ocenił Stoch. - W przypadku inauguracji przed własną publicznością są one jednak zrozumiałe. Jesteśmy już doświadczonymi zawodnikami, ale pewne emocje i stres wciąż nam towarzyszą. Nie da się tego całkowicie wyeliminować. Najważniejsze jednak to umieć sobie z tym poradzić, a nam się to udało - cieszył się lider polskiej kadry.

Polacy już w pierwszym konkursie pokazali, że są silni i będą liczyć się w obecnym sezonie.

- Konkurs z naszej perspektywy był bardzo ciekawy - przyznał Stoch. - Dużo emocji, walki i ze szczęśliwym zakończeniem. Miejsce na podium to duża nagroda za ostatnie miesiące ciężkiej pracy. Konkurs pokazał też, że nadal jako drużyna jesteśmy bardzo silni i możemy ze spokojem kontynuować pracę. Oczywiście jest też nutka niedosytu, bo zawsze walczymy o zwycięstwo - dodał podwójny mistrz olimpijski z Soczi.

Mocni rywale

Polacy drugie miejsce zajęli ex aequo z Austriakami. Biało-Czerwoni prowadzili po pierwszej serii, jednak w finałowej fenomenalni byli Norwegowie.

- W obliczu tego co zaprezentowali rywale, drugie miejsce jest satysfakcjonujące. Chłopaki skakali naprawdę dobrze i jestem zadowolony, bo rok temu na początku sezonu spisywali się słabiej - podkreślił austriacki szkoleniowiec.

Źródło: PAP/EPA / Andrej Grygiel Polacy stanęli na podium razem z Austriakami


Horngacher nie chciał oceniać poszczególnych członków reprezentacji. Jego zdaniem w zawodach drużynowych nie ma to znaczenia. Słabszej postawy w drugiej serii świadomy był jednak Żyła. Po jego skoku Polacy stracili prowadzenie i już go nie odzyskali.

- Popełniłem błąd przy odbiciu, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni z podium - powiedział.

- Daliśmy z siebie wszystko i do końca walczyliśmy. Ten wynik jest sukcesem i bardzo nam smakuje - dodał Kubacki.

Twardo stąpać po ziemi

Na niedzielę zaplanowano konkurs indywidualny w Wiśle, który rozpocznie się o godz. 15. W pierwszej serii wystąpi siedmiu Polaków. Poza czwórką, która startowała w sobotę, będą to: Stefan Hula, Jakub Wolny i Aleksander Zniszczoł.

- Inauguracja w Polsce ma plusy i minusy - zauważył Kot. - Oczywiście jest dodatkowa presja, ale my staramy się skupiać na pozytywach. Generalnie lubimy startować u siebie i na pewno pomaga nam publiczność. Czerpiemy radość ze skoków tutaj - przyznał.

26-latek zwrócił uwagę na to, że to dopiero początek sezonu, a jego najważniejsza impreza, czyli igrzyska olimpijskie w Pjongczangu, odbędzie się dopiero w lutym.

- Trzeba twardo stąpać po ziemi i wciąż nad sobą pracować. Forma dopiero ma wzrastać. Mamy jeszcze rezerwy, szczególnie w zakresie prędkości najazdowej. Każdy z nas ma też indywidualne zadania, nad którymi pracuje - zdradził.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.