tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kowalczyk mówi o walce z depresją. "Chwilami obawiam się, że to wszystko wróci"

zobacz więcej wideo »
Kowalczyk mówi o walce z depresją. "Chwilami obawiam się, że to wszystko wróci"
  • Kowalczyk pokazuje ukryte obliczeKowalczyk pokazuje ukryte oblicze
  • Justyna Kowalczyk rozpoczęła rywalizację w PŚJustyna Kowalczyk rozpoczęła rywalizację w PŚ
Foto: Grzegorz Momot / PAP | Video: TVN 24 Kowalczyk mówiła o swoich problemach (materiał z czerwca 2014)

Justyna Kowalczyk postanowiła otwarcie opowiedzieć o swojej walce z depresją. - Znów się uśmiecham, życie wydaje się być normalne. Są jednak chwile, kiedy obawiam się, że to wszystko wróci - przyznała biegaczka w rozmowie z fińskim dziennikiem "Ilta Sanomat".

Kowalczyk wygrała wszystko, co jest do wygrania. W tym sezonie ograniczyła starty i postawiła na igrzyska. W Pjongczangu będzie bronić złotego medalu z Soczi. To właśnie w 2014 roku, kilka miesięcy po sukcesie w Rosji, postanowiła powiedzieć o swoich problemach. Słowo "depresja" zaszokowało.

"Musiałam się uśmiechać"

- Byłam naprawdę chuda - mówi dziś. - Gdy coś zjadłam, zaraz potem leciałam do łazienki i to zwracałam. Najgorsze było to, że musiałam się uśmiechać, kiedy w ogóle nie miałam na to ochoty. Kiedy skończyłam starty, nie wstawałam z łóżka przez dwa tygodnie - wspomina.

Sport był tym, co ją napędzało, dlatego jej rodzicie prosili trenera Aleksandra Wierietielnego o to, aby po Soczi szybciej rozpoczął z ich córką treningi. To nie pomogło. Wtedy Kowalczyk postanowiła zasięgnąć rady specjalistów i opowiedzieć o wszystkim w mediach.

- Przez całe życie słuchałam o troskach innych. Przyszła kolej, abym to ja poprosiła o pomoc i powiedziała wszystkim o moich potrzebach. To był ostatnia szansa, aby moje życie stało się łatwiejsze - zdradza w rozmowie z fińską gazetą.

"Obawiam się, że to wróci"

Proces leczenia trwa. Przygotowania do igrzysk są elementem terapii. Powrót na ścieżkę sukcesu nie jest prosty.

- Znów się uśmiecham, życie wydaje się być normalne. Są jednak chwile, kiedy obawiam się, że to wszystko wróci. Wciąż potrzebuję mocnych leków, żeby móc zasnąć - mówi.

Biegaczka przyznaje, że o medal w Korei będzie jej trudno. Dołek oraz kontuzje kolan zrobiły swoje, a konkurencja wciąż jest silna.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Bog1948

...pani Justyno czas to ODPUSCIC zalozyc rodzine czas rodzic dzieci szkoda twojego zdrowia.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      garou
      • Bog1948:
      • ...pani Justyno czas to ODPUSCIC zalozyc rodzine czas rodzic dzieci szkoda twojego zdrowia.
      • rozwiń

      ...a wszystko dla kilku metalowych krążków. Warto było?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.