tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Strażak chorążym reprezentacji olimpijskiej. Podano wysokość premii za medale

zobacz więcej wideo »
Strażak chorążym reprezentacji olimpijskiej. Podano wysokość premii za medale
  • Złoty Zbigniew Bródka o drodze do szczęścia. Ale inaczejZłoty Zbigniew Bródka o drodze do szczęścia. Ale inaczej
  • Mistrz Bródka wrócił gasić pożary. "To jest praca, która mnie kręci"Mistrz Bródka wrócił gasić pożary. "To jest praca, która mnie...
  • Bródka: Dziś jestem po służbieBródka: Dziś jestem po służbie
  • Igrzyska w Pjongczangu bez rosyjskiej reprezentacjiIgrzyska w Pjongczangu bez rosyjskiej reprezentacji
  • Szewińska: Na igrzyskach Stoch ponownie pokaże na co go staćSzewińska: Na igrzyskach Stoch ponownie pokaże na co go stać
  • Para łyżwiarska z Korei Północnej ma wystartować w PjongczanguPara łyżwiarska z Korei Północnej ma wystartować w Pjongczangu
Foto: Adam Jastrzebowski / Foto Olimpi/EAST NEWS | Video: TVN 24 Bródka chorążym polskiej reprezentacji na igrzyska w Pjongczangu

Panczenista Zbigniew Bródka będzie chorążym polskiej ekipy w trakcie defilady sportowców 9 lutego na ceremonii otwarcia 23. Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Zatwierdzona przez PKOl we wtorek reprezentacja liczy 58 osób.

Bródka cztery lata temu w Soczi zaszokował i zachwycił. Na dystansie 1500 m sięgnął po tytuł mistrza olimpijskiego - dzięki przewadze 0,003 s, czyli niecałych 5 cm - a w drużynie po brąz.

Choć zdobył to, co w sporcie najcenniejsze, nie rzucił pracy w straży pożarnej, w jednostce ratowniczo-gaśniczej w Łowiczu, niedaleko rodzinnych Domaniewic.

Olbrzymi zaszczyt

- To nie tylko dla Zbyszka, ale i całej naszej dyscypliny olbrzymi zaszczyt. Nie mógł być w Warszawie podczas ogłoszenia tej decyzji, ponieważ właśnie z całą kadrą szlifuje formę na torze w Inzell - wyjaśnił prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Roman Derks.

- Zbyszek nie tylko swoimi wynikami, ale również profesjonalną postawą na co dzień zasłużył na niesienie polskiej flagi. Nie jest tajemnicą, że karierę sportową łączy z byciem strażakiem. I on nie siedzi za biurkiem, tylko regularnie uczestniczy w akcjach - dodał.

Skład reprezentacji zatwierdził we wtorek w Warszawie zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Impreza rozpocznie się 9 i potrwa do 25 lutego.

Jednocześnie zarząd upoważnił prezesa Andrzeja Kraśnickiego do uzupełniania składu reprezentacji w przypadku przesunięć rankingowych.

Cztery lata temu w Soczi Polskę reprezentowało 59 sportowców.

- Myślę, że w grę może wchodzić jeszcze kilka osób - powiedział Kraśnicki.

Źródło: PAP / Grzegorz Momot Z Soczi Kamil Stoch wrócił z dwoma złotymi medalami

Status rezerwowego

Warunkiem znalezienia się w kadrze było wypełnienie międzynarodowych kryteriów kwalifikacyjnych.

Niemal na pewno ostatecznie w Korei Południowej zaprezentuje się co najmniej tyle samo polskich zawodników, co w Rosji. Obecnie status rezerwowego, a więc oficjalnie niewliczanego do składu, ma bobsleista - Arnold Zdebiak. Jak poinformował sekretarz generalny Adam Krzesiński, Zdebiak wystąpi w rywalizacji czwórek, zastępując Krzysztofa Tylkowskiego, który wcześniej weźmie udział w zmaganiach dwójek.

- Dla nas ten zawodnik już jest członkiem reprezentacji - podkreślił Krzesiński.

Chwila zwłoki

W ogłoszonej we wtorek olimpijskiej reprezentacji znalazło się 26 kobiet i 32 mężczyzn. Do tego dochodzi 76 osób współpracujących - trenerów, lekarzy, serwismenów, fizjoterapeutów. Wciąż nie jest znane nazwisko jednego narciarza alpejskiego.

- Polski Związek narciarski poprosił nas o chwilę zwłoki. Odbędzie się posiedzenie zarządu PZN, na którym zostanie podjęta ostateczna decyzja odnośnie wyboru zawodnika i tym samym jego trenera. Związek czeka bowiem na zamknięcie listy rankingowej międzynarodowej federacji i liczy, że obaj brani pod uwagę zawodnicy ostatecznie będą uprawnieni do olimpijskiego startu - wyjaśnił Krzesiński.

120 tys. złotych za złoto

Od 30 stycznia rozpocznie się składanie ślubowań przez olimpijczyków. Jako pierwsi złożą je reprezentanci w łyżwiarstwie szybkim oraz short tracku, jako ostatni - 12 lutego snowboardziści.

Biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk i osoby z nią współpracujące oficjalnie odbiorą nominację już w wiosce olimpijskiej.

Na wtorkowym posiedzeniu zarządu ustalono także wysokość premii za wywalczone w Pjongczangu medale. Złoty wyceniono na 120 tys. złotych, srebrny na 80, a brązowy na 50. Trenerzy otrzymają odpowiednio 60, 40 i 25 tys.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.