tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Słodki rewanż ZAKSY. Losy tytułu rozstrzygną się w Kędzierzynie

Rzeszowska hala Podpromie zdobyta po raz pierwszy w tegorocznych play-offach. Niestety dla gospodarzy stało się to w najgorszym możliwym momencie. Gdyby siatkarze Resovii wygrali w niedzielę przed własną publicznością, mogliby cieszyć się z drugiego z rzędu mistrzostwa Polski. Podopieczni Andrzeja Kowala zostali jednak rozbici przez kędzierzyńską ZAKSĘ 3:0. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 2:2. Decydujący mecz odbędzie się w Kędzierzynie-Koźlu.

Finałowa rywalizacja zaczęła się w Kędzierzynie-Koźlu. Tam z jednego zwycięstwa cieszyli się gospodarze, a z jednego goście. Następnie drużyny przeniosły się do Rzeszowa. Na podkarpaciu scenariusz był identyczny, choć wydawało się, że Resovia wykorzysta atut własnej hali. W sobotę pewnie wygrała 3:0 i do drugiego z rzędu mistrzostwa Polski brakowało jej wygrania trzech setów w niedzielę. Nie wygrała nawet jednego.

Stawka spotkania najwyraźniej usztywniła rzeszowian, którzy pierwszego seta zaczęli w fatalnym stylu i szybko zrobiło się 0:4. Kiedy tylko gospodarze próbowali zbliżyć się punktowo do ZAKSY, po drugiej stronie siatki ożywiał się Felipe Fonteles. Brazylijczyk poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa w pierwszym secie 25:19.

Blok kluczem do sukcesu

Początek drugiej odsłony był niemal lustrzanym odbiciem pierwszej. Tym razem to Resovia objęła prowadzenie 4:1. Jej siatkarze fatalnie rozegrali jednak końcówkę. Kiedy prowadzili 21:15 wydawało się, że pewnie zmierzają do wyrównania stanu meczu. Od tego momentu zanotowali jednak serię 0:7, zupełnie nie radząc sobie z blokiem ZAKSY. Goście tym elementem siatkarskiego rzemiosła zdobyli aż pięć punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie. Wtedy zaczęła się wojna nerwów, którą ostatecznie na przewagi do 28 wygrali podopieczni Daniela Castellaniego.

Do połowy trzeciej partii prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Po drugiej przerwie technicznej Fonteles i spółka uzyskali kilkupunktowe prowadzenie (21:18), którego nie oddali już do końca. Wygrali do 23, a cały mecz 3:0.

Decydujące spotkanie odbędzie się 20 kwietnia w Kędzierzynie Koźlu.

Resovia Rzeszów - Zaksa Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 28:30, 23:25)

Resovia: Lukas Tichacek, Zbigniew Bartman, Grzegorz Kosok, Piotr Nowakowski, Paul Lotman, Olieg Achrem - Krzysztof Ignaczak (libero) - Nikola Kovacević, Łukasz Perłowski, Maciej Dobrowolski, Jochen Schops.

ZAKSA: Paweł Zagumny, Antonin Rouzier, Łukasz Wiśniewski, Jurij Gladyr, Felipe Fonteles, Michał Ruciak - Piotr Gacek (libero) - Dominik Witczak, Marcin Możdżonek, Grzegorz Pilarz.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.