tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Siatkarze znów pokonani. Są pod ścianą

Polscy siatkarze podjęli walkę w najmniej spodziewanym momencie, bo dopiero w trzecim secie. Pierwsze dwa przegrali gładko, podobnie było w czwartej partii. Porażka 1:3 z Francją poważnie skomplikowała sprawę ich awansu do kolejnej rundy mistrzostw świata.

Warunek był prosty. Polacy musieli zwyciężyć za trzy punkty, żeby nie oglądać się na innych rywali. Sprawę pokpili sobie sami po porażce z Argentyńczykami. Piątkowy wynik 2:3 był sensacyjny, okoliczności tie-breaka wręcz szokujące, bo mistrzowie świata prowadzili 14:11, by później pozwolić rywalom zdobyć pięć punktów z rzędu.

Z Francją Biało-Czerwoni zaczęli od prowadzenia 3:0, jakby chcieli pokazać, że argentyński dramat wymazali z pamięci. To był jednak początek drugiego. Damian Schulz został zablokowany przez Kevina Le Roux i było 5:7. W kolejnych akcjach Artur Szalpuk nie nabił rywali, potem sam został zablokowany. Przy wyniku 5:10 zareagował trener Vital Heynen. Przerwa nic nie dała. Francuzi do końca pozwolili Polakom zdobyć zaledwie 15 punktów.

Jeden zryw

W drugiej partii równorzędna walka zakończyła się po zatrzymaniu Schulza. Znów Heynen poprosił o czas na żądanie, ale zawodnikom dał chwilę dla siebie. Sam konsultował się ze współpracownikami. I postanowił wezwać Michała Kubiaka. Kapitan reprezentacji od kilku dni zmagał się z przeziębieniem, zabrakło go w pojedynku z Argentyną. Selekcjoner zapowiadał, że Kubiak, owszem, będzie wśród rezerwowych, ale na boisko nie wejdzie. Przyjmujący, choć skończył od razu pierwszą akcję, gry zespołu nie odmienił. Skończyło się porażką do 18.


Sytuacja się skomplikowała. Obrońcy tytułu byli pod ścianą, miejsca na kolejne błędy już nie było. I nagle coś drgnęło. Szalpuk się rozkręcił. Po jego skutecznych akcjach Polacy prowadzili 16:13. Mimo przewagi, nerwy były do końca. Po ataku Dawida Konarskiego było już 23:21, zaraz 24:22. Drugą piłkę setową wykorzystał Jakub Kochanowski.

Heynena, schodząc przy prowadzeniu 8:6 na pierwszą przerwę techniczną czwartego seta, wyglądali na piekielnie zmobilizowanych. Walka trwała bowiem punkt za punkt. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy Ervin N'Gapeth, gwiazdor Francuzów, obił blok, później akcję powtórzył i było 10:14. N'Gapeth był nie do zatrzymania. Do tego prowokował Polaków, zwłaszcza Kubiaka. Biało-Czerwoni zareagować nie potrafili, zmiany nie pomagały. Mistrzowie świata znów ulegli do 18.

Muszą wygrać

Polaków w niedzielę czeka mecz o wszystko z Serbią, liderem grupy H, która zgromadziła 17 punktów. Punkt mniej mają Biało-Czerwoni. Trójkolorowi (15) zaś zmierzą się z najsłabszą w stawce Argentyną (8).

Do trzeciej rundy MŚ awansują drużyny z pierwszego miejsca z każdej z czterech grup oraz dwie ekipy z drugiej pozycji z najlepszym bilansem.

Polska - Francja 1:3 (15:25, 18:25, 25:23, 18:25)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
bazar

Ewidentnie widać po grze, że w reprezentacji brakuje takiego zawodnika jak WLAZŁY. Reprezentacja nie ma lidera i niema zawodnika. który w odpowiednim momencie kończy trudne piłki

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      polmuz

      Nic nowego. Mecz otwarcia Mecz o wszystko Mecz o honor...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          unk

          Nic nowego? W 2014 Polacy zostali mistrzami świata. No ale ty jesteś czesiek znafca.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              hamburgbrd

              Gra Polski posypala sie po wspanialym wystapieniu Vital Heynena w I secie meczu z Argentyna. Marazm trwa nadal.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  obserwatorpl300

                  ... jak się udo to się wygro , lipa . lipa i jesze raz lipa ... .

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.