tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tie-break, trzy piłki meczowe i porażka. Dramat Polaków na mistrzostwach świata

Tie-break, trzy piłki meczowe i porażka. Dramat Polaków na mistrzostwach świata
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Polacy grali z Argenytną

Piekielne męczarnie polskich siatkarzy na starcie drugiej fazy mistrzostw świata. W starciu z Argentyną - teoretycznie rywalem najłatwiejszym - imponujący mieli tylko początek. Potem było fatalnie, skończyło się nerwówką i tie-breakiem, przegranym przez naszych zawodników na własne życzenie.

Argentyna potęgą nie jest. Polaków nie potrafiła pokonać w 27. ostatnich starciach. Po trzech porażkach w pierwszej fazie, w drugiej gra już tylko o pietruszkę. Wydawało się, że rozpędzeni zawodnicy naszej reprezentacji (pięć zwycięstw i komplet punktów) nie powinni mieć z nią problemów i tym razem.

Z pewnością nie zapowiadał tego pierwszy set. Długo oglądało się go z przyjemnością. Rywale nie mogli się odnaleźć, pomagali nam na wszelkie możliwe sposoby. Niektóre piłki oddawali za darmo, posyłali je w aut, psuli często zagrywkę. Kilka razy nadziali się też na blok.

Po którymś ich błędzie z kolei zrobiło się 11:3 dla Polaków, którzy mieli olbrzymi komfort. Być może zbyt duży, bo w ich grze zaczęło coś szwankować. Sytuację udało się po kilku minutach opanować, wygrana seta była ostatecznie okazała.

Źródło: PAP/EPA Polacy grali z Argenytną

Pogrom i rozluźnienie

Biało-Czerwoni zaczęli drugą fazę turnieju z kompletem punktów. Znali i sytuację Argentyny, i rozstrzygnięcie pierwszego spotkania w grupie między Serbią i Francją, wyniku wydawałoby się dla nich wymarzonego. Czynników mogących wpłynąć na rozluźnienie jeszcze przed wyjściem na parkiet nie brakowało.

Przejawy dekoncentracji w pierwszym secie nasiliły się w dwóch następnych, niestety przegranych przez nas, partiach. Widoczny był w nich brak kapitana Michała Kubiaka, który wyczerpany chorobą wykruszył się w ostatniej chwili.

Po kolejnych nieudanych zagraniach z naszych zawodników coraz bardziej ulatniała się pewność siebie. Argentyńczycy mieli kontrolę nad spotkanie, większą przewagę budowali w końcówkach setów i nie dawali się już w nich dogonić.

W mgnieniu oka można było zapomnieć o komplecie punktów. Trzeba było zacząć marzyć o tym, aby doszło do tie-breaka.

Źródło: PAP/EPA Polakom niewiele wychodziło

Scenariusz jak na złość nie chciał się zmienić. Argentyna odskakiwała w czwartym secie duwrotnie. Udało się ją dopaść po bloku Piotra Nowakowskiego (11:11), za chwilę prowadzenie, znowu blokiem, dał nam Aleksander Śliwka. Po kilku minutach znów musieliśmy gonić (17:20). I ponownie udało się wrócić do gry, a co więcej wygrać całą odsłonę. Pomógł rezerwowy Damian Schulz, który dobrze spisał się na zagrywce.

Nerwowy tie-break

Tie-break był dobrym podsumowaniem całego spotkania. Błędy mnożyły się po obu stronach, żadna z ekip nie potrafiła zagrozić rywalowi zagrywką. Na początku lepiej funkcjonował blok rywali i to oni mieli przewagę (3:6). Potem coś w tym elemencie drgnęło też w końcu w naszej drużynie. Doprowadziliśmy do remisu, za chwilę kiwnął Artur Szalpuk i wyszliśmy na prowadzenie.

Przy stanie 11:10 nastąpiła kilkuminutowa przerwa. Zawodnicy spierali się, co do akcji przy siatce. Ostatecznie po challengu punkt powędrował na stronę Biało-Czerwonych. Nerwy się nie skończyły, kolejny punkt zdobyliśmy po ataku, z wysiłkiem. Za chwilę na środku blokiem popisał się Kochanowski.

Mieliśmy trzy punkty przewagi i zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Wtedy zaczął się koszmar. Argentyńczycy nas dogonili, a po chwili wykorzystali swoją pierwszą piłkę meczową.

Jeszcze dwa mecze

Dokładnie cztery lata temu, 21 września, Biało-Czerwoni pokonali Brazylijczyków i sięgnęli po drugie mistrzostwo świata w historii. W tej chwili są dokładnie na półmetku drogi do wielkiego finału. Przed nimi dwa arcytrudne spotkania drugiej fazy - z Francją, a potem Serbią.

Mogli przystępować do nich w doskonałych humorach, a tak skazali siebie na granie pod presją. Do trzeciej fazy awansują zwycięzcy grup oraz dwie drużyny z najlepszym bilansem z drugich miejsc. Utworzą one dwie kolejne trzyzespołowe grupy. Triumfatorzy zagrają w półfinałach.

WYNIK:
Polska - Argentyna 2:3 (25:16, 19:25, 23:25, 25:23, 14:16)

Druga runda - Grupa H

miejscedrużynameczezwycięstwaporażkisetypunkty
1.POLSKA8
6221-919
2.Serbia86220-1217
3.Francja8
53
21-1118
4.Argentyna8
3414-198
O miejscu decyduje liczba zwycięstw, liczba punktów, stosunek setów, małych punktów i na końcu bezpośrednie spotkanie

Grupa J MŚ - terminarz

26.09, środa

Włochy

0:3

Serbia

27.09, czwartek
Polska
3:0
Serbia
28.09, piątek
Włochy21:15
Polska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
wolej

Nie było skutecznych ataków, bo nassie zawodnicy i trener zapomnieli, że blok ma nie tylko zatrzymać atak ale także może ukierunkować atak. Argentyńczycy zostawiali w bloku taką dziurkę zaś w polu mieli zawodnika który asekurował ta dziurkę

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      VaII Govrylo
      VaII Govrylo

      Ostatnie zagranie piłki meczowej, to nie była piłka pchnięta.
      Polacy wygrali to spotkanie, a sędzia błędną decyzją sprawił, że przegrali.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          pirat2

          Zobaczymy dzisiaj w meczu z Francją, może to był wypadek przy pracy.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.