tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie było sukcesów, nie było litości. Trener siatkarzy zwolniony

Ferdinando De Giorgi nie jest już trenerem polskich siatkarzy – taką decyzję podjął w środę zarząd PZPS. Włoski szkoleniowiec posadę piastował zaledwie dziewięć miesięcy.

Powodem zwolnienia 55-letniego trenera była słaba postawa polskich siatkarzy w tym sezonie. Nie zakwalifikowali się oni do Final Six Ligi Światowej, a w mistrzostwach Europy w naszym kraju zajęli dopiero 10. miejsce. Fatalny był też styl, w jakim grali Biało-Czerwoni. Porażki w polskim czempionacie z Serbią i Słowenią były bardzo dotkliwe.

Zadanie go przerosło

De Giorgi był w środę obecny na zarządzie. Jeszcze raz rozmawiał z przedstawicielami PZPS. To była jego druga "spowiedź". Pierwszą miał 14 września. Wówczas przedstawił analizę porażki w ME. Na jej podstawie wydziały szkolenia i trenerski miały sformułować wnioski, które przedstawiły w środę zarządowi.

Gdy 20 grudnia zeszłego roku władze związku podjęły decyzję o jego zatrudnieniu, mówiono o sporym ryzyku. Za nim przemawiały znajomość polskiego rynku (od dwóch lat pracował w Zaksie Kędzierzyn-Koźle) i klubowe sukcesy. Nigdy jednak nie opiekował się żadną kadrą i okazało się, że to zadanie go przerosło.

Zła atmosfera

Przygoda "Fefe" z polską reprezentacją trwała zaledwie dziewięć miesięcy, a tak naprawdę... cztery. Pierwsze zgrupowanie kadry zaczęło się w maju, a po raz ostatni z drużyną widział się pod koniec sierpnia, po odpadnięciu z mistrzostw Europy. Wówczas w tzw. strefie mieszanej nie wyglądał na przegranego. Wręcz przeciwnie. Uśmiechał się i mówił, że czeka na podziękowania, bo wykonał bardzo dobrą pracę z kadrą.

Już wcześniej mówiło się jednak, że atmosfera w reprezentacji nie była najlepsza. Siatkarze przez wiele tygodni trenowali w Spale, zajęcia mieli długie i ciężkie, a efektów nie było widać. To też dlatego kapitan Michał Kubiak i Bartosz Kurek wspomnieli, że rozważą swoją dalszą karierę w narodowych barwach.

Kontrakt De Giorgi miał podpisany na cztery lata, czyli do igrzysk w Tokio. Związek prawdopodobnie będzie musiał zapłacić mu odszkodowanie za zerwanie umowy. Był drugim Włochem w historii (po Andrei Anastasim), który objął reprezentację Polski oraz piątym obcokrajowcem na tym stanowisku.

"Fefe" zastąpił Francuza Stephane'a Antigę, który z drużyną w 2014 roku wywalczył pierwsze od 40 lat mistrzostwo świata.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.