tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bolesna lekcja od mistrzyń. Polki upokorzone

Bolesna lekcja od mistrzyń. Polki upokorzone
Foto: PAP/Marcin Bielecki Polki nie miały szans

Polskie szczypiornistki zanotowały drugą porażkę podczas mistrzostw świata w Niemczech. Bardzo bolesną. Norweżki ograły je aż 35:20.

Drużyna ze Skandynawii to mistrzynie świata i co zrozumiałe jeden z faworytów turnieju. Celuje oczywiście w złoto. Wcześniej z łatwością rozprawiła się z Węgrami i Argentyną.

Litości nie miały też we wtorek dla Biało-Czerwonych.

Korzystały z naszej nieskuteczności i przeprowadzały błyskawiczne kontry. Już po kilkunastu minutach odskoczyły na pięć nramek, na przerwę schodziły z prowadzeniem 18:11.

Gubiły piłki

Mecz był jednostronny do końca. Przewaga Skandynawek, grających m.in. bez swojej czołowej zawodniczki Heidi Loke, nie podlegała dyskusji. Biało-czerwone były gorsze w każdym elemencie gry. Trener Leszek Krowicki dał szansę pograć trochę więcej Sylwii Lisewskiej i Aleksandrze Zych, które zdobyły pierwsze gole na tym turnieju.

W drugiej połowie, gdy zwycięstwo Norweżek było już pewne, w ich ekipie pojawiły się zmienniczki, które także nie miały problemu ze sforsowaniem niezwykle dziurawej polskiej obrony.

Norweżki, które mają w dorobku m.in. po dwa złote (Pekin 2008, Londyn 2012), srebrne i brązowe (w tym z Rio de Janeiro) medale olimpijskie, dziewięć - z czego trzy (1999, 2011, 2015) z najcenniejszego kruszcu - medali mundialu i aż siedem razy triumfowały w kontynentalnych mistrzostwach, od początku zdecydowanie przeważały. Już po siedmiu minutach wygrywały 6:2, a trzy minuty przed przerwą 17:8. Mogły prowadzić wyżej, ale kilka razy przegrywały pojedynki sam na sam z Weroniką Gawlik w polskiej bramce.

Prawdziwy pogrom biało-czerwonych nastąpił w drugiej połowie. Polki często traciły piłkę w ataku, co rywalki natychmiast wykorzystywały i po szybkich kontrach podwyższały wynik. Kilkakrotnie ośmieszyła je norweska bramkarka Katrine Lunde, która rzuty rywalek nie odbijała tylko... łapała w ręce.

Jedna wygrana

W czwartek Biało-Czerwone zagrają z Węgierkami prowadzonymi przez Kima Rasmussena. Duńczyk był poprzednikiem Leszka Krowickiego na stanowisku selekcjonera Polek.

W pierwszym spotkaniu w sobotę Biało-Czerwone wygrały ze Szwecją 33:30, ale dzień później przegrały z Czechami 25:29. Spadły na piąte miejsce w tabeli i o awansie prawdopodobnie zadecyduje właśnie ich czwartkowy mecz z Węgrami.

Norweżki już sobie zapewniły awans do 1/8 finału. Na dwie kolejki przed końcem pierwszej fazy czempionatu awans zapewniły sobie też: Rumunia, Rosja, Serbia i Niemcy.

WYNIKI I TABELA:

grupa B (Bietigheim-Bissingen)
Węgry - Argentyna 33:15 (18:7)
Szwecja - Czechy 36:32 (16:18)
Norwegia - Polska 35:20 (18:11)

1. Norwegia        3  3  0  0 101-63   6
2. Szwecja         3  2  0  1  91-87   4
3. Czechy          3  2  0  1  89-83   4
4. Węgry           3  1  0  2  77-70   2
5. Polska          3  1  0  2  78-94   2
6. Argentyna       3  0  0  3  58-97   0

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.