tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szczęsny z klasą pożegnał się z Arsenalem. I podziękował Wengerowi

Szczęsny z klasą pożegnał się z Arsenalem. I podziękował Wengerowi
Foto: Instagram / Wojciech Szczęsny | Video: ELEVEN SPORTS Wojciech Szczęsny po wypożyczeniu z Arsenalu pokazał się w Romie i teraz kupił go Juventus

Wojciech Szczęsny w środę podpisał czteroletni kontrakt z Juventusem Turyn i został zaprezentowany przez włoski klub. Jednocześnie polski bramkarz w gorących słowach pożegnał się z Arsenalem na Instagramie. "Raz Kanonier, na zawsze Kanonier" - napisał 27-latek.

Mecze ligi włoskiej można oglądać na kanale Eleven na player.pl.

Szczęsny związał się z Arsenalem w 2005 roku, jeszcze jako junior. W zespole seniorskim londyńczyków rozegrał 132 mecze. Ostatnie dwa sezony spędził na wypożyczeniu w Romie. Pokazał się ze świetnej strony i zanotował najwięcej spotkań bez wpuszczonego gola. Teraz postanowił zatrudnić go wielki Juventus. Zapłacił Kanonierom 12,2 mln euro. Ta kwota może wzrosnąć o 3,1 mln, w zależności od osiągnięć Szczęsnego w Juve.

Kibicował im od dziecka

Polski bramkarz nigdy nie ukrywał swojego przywiązania do Arsenalu. Teraz dał temu wyraz.

"Pamiętam, jak będąc małych chłopcem oglądałem Davida Seamana, Thierry’ego Henry’ego, Dennisa Berkampa i innych piłkarzy Arsenalu" - wspomniał w swoim pożegnaniu na Instagramie Szczęsny. "Nigdy w najśmielszych snach nie pomyślałbym, że dostane szansę, by grać dla klubu, któremu kibicowałem w dzieciństwie. Kiedy przyszedłem do Arsenalu w 2005 roku, mój świat zmienił się na zawsze. Zacząłem swoją podróż jako 16-latek w szkółce Arsenalu, starając się pewnego dnia dostać do pierwszego składu. Na wieczorne treningi jeździłem z Jackiem Wilsherem. Nie przypuszczaliśmy wtedy, że kilka lat później pokonamy w Lidze Mistrzów Barcelonę, ubierając koszulki z numerem 1 i 10. Minęło ponad 11 lat od czasu, kiedy stałem się graczem Arsenalu i nigdy nie sądziłem, że nadejdzie dzień, w którym odejdę z tego klubu" - napisał polski bramkarz.

Tylko dobre wspomnienia

W kolejnych słowach Szczęsny podziękował z imienia i nazwiska dużej grupie pracowników Arsenalu, którzy pomogli mu w karierze. Jako pierwszego wymienił trenera Arsene'a Wengera. Francuz w ostatnich latach nie chciał postawić na Polaka. Panowie w przeszłości byli skonfliktowani, ale teraz Szczęsny na to nie patrzy.

"To kim jestem, i wszystko co mam, zawdzięczam Arsenalowi, Arsene'owi Wengerowi, Liamowi Brady'emu, Davidowi Courtowi, Bobowi Arberowi, Steve'owi Bouldowi, Neilowi Banfieldowi, Mike'owi Salmonowi, Tony'emu Robertsowi, Gerry'emu Peytonowi, Patowi Rice'owi i wielu innym" - wymienił 27-latek. "Słowa nie mogą opisać mojej wdzięczności dla tych ludzi i miłości dla tego klubu. Dzisiaj odchodzę, gotowy na nowe wyzwania w moim życiu, zabierając ze sobą tylko dobre wspomnienia i bagaż doświadczeń. Odchodzę z nadzieją, że te czasy z Berkampem, Henrym, Seamanem i innymi wkrótce wrócą na Emirates Stadium i klub wygra Ligę Mistrzów. Nie jestem już graczem Arsenalu, ale poniosę ze sobą nazwę Arsenalu wszędzie gdzie pójdę i zrobię to z wielką dumą." - zapewnił Szczęsny.

 


I remember being a young boy in Poland, watching David Seaman, Thierry Henry, Dennis Berkamp and others play for Arsenal. Never in my wildest dreams did I think I would get a chance to play for the club I supported as a little kid. When I was approached by Arsenal in 2005 my world changed forever. I began my journey as a 16 year old boy at the Arsenal\\\\\\\\\\\\\\\'s academy, trying to one day become a first team player, going out for evening runs in East Barnet with Jack Wilshere. Little did we know then, that couple years later we\\\\\\\\\\\\\\\'d beat Barcelona in the Champions League and wear the no.1 and no.10 shirts. It has been over 11 years since I became an Arsenal player and I never thought the day I leave this club would come. Everything that I am and everything that I have, I owe to Arsenal, Arsene Wenger, Liam Brady, David Court, Bob Arber, Steve Bould, Neil Banfield, Mike Salmon, Tony Roberts, Gerry Peyton, Pat Rice and many others. Words can\\\\\\\\\\\\\\\'t describe my gratitude to these people and love for this club. Today I move on, ready for the new challenge in my life, taking with me only the good memories and bag of expierience. I leave hopeful that those days of Berkamp,Henry, Seaman and others are soon to return to Emirates Stadium and Arsenal get back to winning the Premier League. I may not be an Arsenal player no more but I will carry the Arsenal name with me wherever I go and I will do so with great pride. Once a Gunner, always a Gunner!

Post udostępniony przez Wojciech Szczesny (@wojciech.szczesny1) 19 Lip, 2017 o 7:02 PDT



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.