tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szybka czerwona kartka, trzy karne i pięć goli. Śląsk rozbity w Płocku

Szybka czerwona kartka, trzy karne i pięć goli. Śląsk rozbity w Płocku
Foto: PAP/Marcin Bednarski | Video: PAP/EPA Wisła Płock świętuje zwycięstwo nad Śląskiem

Tylko 12 minut wytrwali piłkarze Śląska Wrocław w pełnym składzie w meczu w Płocku z Wisłą. Czerwoną kartkę zobaczył Igors Tarasovs, a dziesiątka jego kolegów zupełnie sobie z Nafciarzami nie poradziła. Gospodarze dominowali, wygrali bardzo pewnie 4:1, a w całym meczu obejrzeliśmy aż trzy rzuty karne.

Nieszczęście wrocławian zaczęło się, kiedy Tarasovs powalił w polu karnym wychodzącego sam na sam z bramkarzem Nico Varelę. Faul był ewidentny, dlatego decyzja arbitra Krzysztofa Jakubika nie mogła być inna - rzut karny i czerwona kartka dla Łotysza. Z jedenastu metrów bardzo pewnie uderzył sam faulowany Urugwajczyk. Jeśli Śląsk miał konkretny plan na ten mecz, to właśnie w tym momencie runął.

Nico Varela otworzył wynik meczu

Rozstrzygnięcie do przerwy

Piłkarze Jana Urbana byli zupełnie zagubieni. Nie potrafili zareagować na wydarzenia na boisku, a na ich bramkę sunął atak za atakiem. Bramki wisiały w powietrzu i dwie kolejne padły przed upływem 34. minuty.

Na 2:0 trafił były piłkarz Śląska Kamil Biliński, a jego strzał poprzedziła bardzo ładna akcja Wisły. Świetnym prostopadłym podaniem błysnął Varela, a napastnika dokładnym dośrodkowaniem obsłużył Konrad Michalak. Trzecie trafienie to dzieło Giorgiego Merebaszwilego. Gruzin otrzymał piłkę na 25. metrze od bramki Jakuba Wrąbla, bez problemów wbiegł w pole karne i płaskim strzałem posłał piłkę do siatki. Do końca meczu pozostawało mnóstwo czasu, ale był on już rozstrzygnięty.

Kolejne trafienia

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Znów atakowała Wisła, ale niespodziewanie doskonałą okazję miał Śląsk. Nieodpowiedzialnie w polu karnym zachował się Jakub Łukowski, który faulował Jakuba Koseckiego. Kibice w Płocku byli świadkami drugiego tego dnia rzutu karnego, ale strzał Arkadiusza Piecha złapał Seweryn Kiełpin. Co się nie udało Piechowi, udało się kilka minut później Koseckiemu. Były zawodnik m.in. Legii Warszawa wykorzystał sytuację sam na sam i było już tylko 1:3.

Na kilkanaście minut przed końcem mieliśmy kolejny rzut karny. Tym razem dla Wisły. Faulował Kamil Vacek (sędzia skorzystał z powtórki wideo), a drugiego gola strzelił Biliński. Wbił go na raty, bo jedenastkę wybronił Wrąbel, ale napastnik płocczan zdołał dobić swój strzał.

Wisła pokonała Śląsk po raz pierwszy od 2001 roku i wskoczyła na piąte miejsce w tabeli. Śląsk jest jedenasty.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 4:1
Bramki: Varela (13), Biliński (22, 76), Merebaszwili (34) - Kosecki (63)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.