tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dwa mecze, bilans 0:9. "Moralnie, mimo tej porażki, czuję się zwycięzcą"

Dwa mecze, bilans 0:9. "Moralnie, mimo tej porażki, czuję się zwycięzcą"
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Belgia pewnie ograła Islandię

Islandia katastrofalnie rozpoczęła rozgrywki Ligi Narodów. Najpierw została zbita 0:6 przez Szwajcarię, we wtorek uległa 0:3 Belgii. Po drugiej porażce szwedzki selekcjoner Erik Hamren przyznał, że jest zadowolony ze swoich piłkarzy. I wywołał falę krytyki.

- Mecz z Belgią był o niebo lepszy niż ze Szwajcarią i widzę bardzo pozytywny trend. Moralnie, mimo tej porażki, czuję się zwycięzcą. Zwłaszcza że Chorwacja, finalista mundialu, przegrała z Hiszpanią aż 0:6 - stwierdził Hamren na antenie krajowej telewizji RUV.

Wypowiedź wywołała ostre komentarze w mediach, które nazwały wynik dwumeczu katastrofą i sprowadzeniem "bajkowych osiągnięć pogromców Anglii i Argentyny brutalnie na ziemię".

Apel prezesa

Prezes islandzkiej federacji piłkarskiej (KSI) Gudni Bergsson poprosił dziennikarzy o cierpliwość podkreślając, że Belgia to brązowy medalista mistrzostw świata, a Szwajcaria była jedną z lepszych ekip rosyjskiego turnieju. - Tak wysokie porażki są nie do zaakceptowania, lecz poczekajmy jeszcze trochę i dajmy szansę nowemu selekcjonerowi - zaapelował.

Miejscowe media oceniły, że mecz z Belgią może nie był taki zły, ale w porównaniu z "sobotnim pogromem" liczy się wynik dwumeczu, który jest "tragiczny, koszmarny i rozpaczliwy". Gazeta "DV" skomentowała, że "początek pracy z reprezentacją Islandii jest dla szwedzkiego duetu Erika Hamrena i jego asystenta Freyra Alexanderssona fatalny. Jak na razie jedyne, co zrobili, to rozbili chwalony przez świat monolit na drobne kawałeczki".

"W grupie Ligi Narodów jesteśmy na ostatnim miejscu, a różnica bramkowa wskazuje, że nadzieje na lepsze miejsce w tych rozgrywkach są naprawdę bardzo mizerne" - skomentował dziennik "Visir".

Źródło: PAP/EPA Hamren podpadł islandzkim mediom

"Frettabladit" ocenił, że porażka z Belgią jest tym bardziej bolesna, że był to pierwszy przegrany pojedynek na własnym stadionie od 2003 roku. "Dotychczas nie przegraliśmy aż 13 spotkań z rzędu, a ponadto mecz ze Szwajcarią ośmieszył słynną skandynawską obronę, zwłaszcza, że sędzia nie uznał dwóch bramek z powodu minimalnych spalonych. De facto mogło być nawet 0:8" - dodała gazeta.

Były sekretarz generalny KSI Thorir Hakonansson napisał w mediach społecznościowych, że "0:9 to po prostu bardzo źle i kropka!".




Szwedzi ostrzegali

Duńska telewizja DR skomentowała z kolei: "Jeżeli Hamren myślał, że przyjedzie na Islandię i będzie pisał dalszy ciąg pięknej piłkarskiej sagi stworzonej przez Larsa Lagerbaecka, to teraz musi się bardzo pospieszyć z treścią dalszego ciągu".

Szwedzkie media z przekąsem stwierdziły, że szkoleniowiec, który rozpoczął pracę z islandzką federacją 8 sierpnia jest jednym z najgorszych w historii światowego futbolu. "W zaledwie miesiąc rozbił budowaną tak misternie konstrukcję, która zadziwiała piłkarski świat" - to jedna z opinii.

Wcześniej na łamach szwedzkich gazet znani szkoleniowcy, komentując rozmowy KSI z Hamrenem, ostrzegali Islandię przed zatrudnieniem "trenera, który ośmieszył Szwecję podczas Euro we Francji i jedyne, co pokazał, to drogie garnitury".

- Nie jest źle i kolejny mecz ze Szwajcarią 15 października będzie znacznie lepszy - zapowiedział Hamren, który po ME we Francji był doradcą szwedzkiego Oergryte, a później menedżerem południowoafrykańskiego Mamelodi Sundowns.

Źródło: PAP/EPA Islandia przeżywa kryzys

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.