tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Afera dronowa przed mundialem. "Nie bądźmy naiwni, to szpiegostwo"

Afera dronowa przed mundialem. "Nie bądźmy naiwni, to szpiegostwo"
Foto: DAN HIMBRECHTS, FENAFUTH Twitter / PAP/EPA | Video: PAP/EPA Trener Hondurasu skarży się przed rewanżem

Trener reprezentacji Hondurasu Jorge Luis Pinto oskarżył ekipę Australii o "zawstydzającą" próbę szpiegostwa. Okazało się, że podczas treningu piłkarzy Hondurasu nad boiskiem unosił się dron. Oba zespoły walczą o awans do mistrzostw świata 2018.

Pierwsze spotkanie barażowe, rozegrane w piątek w San Pedro Suli, zakończyło się bezbramkowym remisem. Rewanż odbędzie się w środę na Stadionie Olimpijskim w Sydney.

Ojciec i dziecko?

Australijczycy polecieli z Hondurasu do ojczyzny bezpośrednio czarterem i na miejscu byli w niedzielę. Dzień później na antypodach zjawiła się drużyna rywali.

Członkowie reprezentacji Hondurasu mocno zdenerwowali się, gdy zobaczyli drona latającego w trakcie ich treningu. Na nic zdały się tłumaczenia przedstawicieli stadionu, że incydent spowodowali przypadkowo ojciec i jego dziecko, bawiący się zabawką w pobliskim parku.

Sprawdzali każde pudło

Selekcjoner Pinto na konferencji prasowej powiedział, że jego zespół miał do czynienia ze "szpiegostwem". I żadne tłumaczenie ze strony australijskiej go nie przekonywały.

- Nie bądźmy naiwni, to szpiegostwo w piłce nożnej - powiedział kolumbijski trener dziennikarzom zgromadzonym na konferencji prasowej. - Cała sprawa jest kłopotliwa dla tak zaawansowanego kraju, jak Australia. Kiedy oni przyjechali do Hondurasu, to sprawdzali każdą łazienkę i każde pudło na stadionie, na którym trenowali - wyjawił szkoleniowiec.

Znają ich plan z konferencji

Pinto już po przybyciu do Australii, zasugerował też, że w hondurańskich mediach jego podopieczni zostali "rozpracowani taktycznie". To też oczywiście miało działać na korzyść przeciwników.

- Niezależnie od incydentu z dronem i wyciekiem informacji w mediach, bardzo dobrze się czujemy w Australii - przyznał Pinto. - Podczas meczu musimy być agresywni. Bez wątpienia chcemy grać długie piłki. Jeśli trener Australii ogląda tę konferencję, to już zna nasz plan na mecz - zażartował kolumbijski szkoleniowiec.

Honduras zajął czwartą pozycję w eliminacjach strefy CONCACAF, za Meksykiem, Kostaryką i Panamą, a startująca z Azji Australia wygrała wcześniej kontynentalny baraż z Syrią.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.