tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bayern nie wierzy. "Kto ostatnio miał tyle szans przeciwko Realowi?"

Sytuacja Bayernu jest skomplikowana. W pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów, na swoim stadionie, Bawarczycy przegrali z Realem Madryt 1:2. Ten mecz spokojnie mogli jednak nawet wygrać. Zabrakło im skuteczności. - Kto ostatnio miał tyle szans przeciwko Realowi? - pytał po spotkaniu Jupp Heynckes.

Zaczęło się dla gospodarzy wyśmienicie. Bayern miał przewagę, prowadzenie objął po sprytnym strzale Joshuy Kimmicha. Potem wiele razy zimnej krwi pod bramką Realu mu brakowało. Efektywnością popisali się goście - zaliczkę przed rewanżem dały im gole Marcelo i Asencio.

"Podarowaliśmy im bramki"

- Na tym poziomie nie da się wygrywać spotkań, jeśli nie wykorzystujesz szans, które sobie stwarzasz. A tych mieliśmy kilka. Kto ostatnio miał tyle szans przeciwko Realowi? Według mnie podarowaliśmy im dwie bramki - przyznał Heynckes.

Niemca martwi nie tylko wynik, ale i sytuacja kadrowa. Już przed meczem zespół był przetrzebiony kontuzjami. W środę z powodu urazów z boiska zeszło dwóch innych zawodników. Ich występ w rewanżu stoi pod znakiem zapytania.

- W sumie to był kuriozalny mecz, w którym straciliśmy szybko Boatenga i Robenna. Nie wiem czy zagrają w rewanżu. Musimy poczekać dzień na szczegółowe diagnozy. W Madrycie nie mamy nic do stracenia, będziemy tam grali bez presji. Jeśli wykorzystamy szanse, które sobie stworzymy, patrzę na rewanż optymistycznie - dodał Heynckes.

'Jesteśmy rozczarowani"

W podobnym tonie wypowiadali się jego zawodnicy. Małe plusiki na swoim koncie mogą zapisać bramkarz strzelec gola  - Kimmichi i Sven Ulreich, który zakończył na dziewięciu meczach serię z trafieniem w Lidze Mistrzów Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zdołał posłać piłkę do jego bramki, ale wcześniej pomagał sobie przy tym ręką.

- W sumie zagraliśmy dobry mecz. Stworzyliśmy mnóstwo szans i przez większą jego część zdominowaliśmy Real. Dlatego nie, nie uważam, że jesteśmy bez szans w rewanżu. Co do ręki Ronaldo w polu karnym, na pewno była - przyznał.

- Tyle szans nie mieliśmy w ostatnim meczu przeciwko Hanowerowi. Real miał dwie i je wykorzystał. To boli i jesteśmy nieco sfrustrowani. Rewanż jest w naszych rękach, choć oczywiście Real jest faworytem - dodał Kimmich.

- Gdybyśmy wygrali 5:2, Real nie mógłby narzekać. Nie wykorzystaliśmy swoich szans, a oni dwie i to z niczego. Jesteśmy bardzo rozczarowani. Tak słabo grającego Realu w Monachium często się nie ogląda - zauważył z kolei obrońca Niklas Suele.

Real będzie skoncentrowany

Królewscy wracają do Madrytu z zaliczką, ale w ich obozie nikt nawet nie śmie wspomnieć, że drugie spotkanie będzie łatwiejsze. Szczególnie po doświadczeniach z ćwierćfinałowego starcia z Juventusem.

- Nie wiem, czy wygraliśmy zasłużenie, ale wygraliśmy. Niemniej ten wynik, choć dobry, nie ma też tak wielkiego znaczenia, bo jest jeszcze rewanż i nie możesz być w piłce niczego pewien. Musimy zagrać inaczej niż z Juve - stwierdził trener Zinedine Zidane.

Rewanż już we wtorek.

PÓŁFINAŁY LIGI MISTRZÓW:
wtorek, 24 kwietnia
Liverpool - AS Roma 5:2

środa, 25 kwietnia
Bayern - Real Madryt 1:2 (28' Kimmich - 44' Marcelo, 57' Asensio)

Sonda

zamknij

Kto wygra Ligę Mistrzów?

Kto wygra Ligę Mistrzów?

Wyniki głosowania

49%
Liverpool
49%
51%
Real Madryt
51%

Oddanych głosów: 19748

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.