tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Peszko: Lewy wyznacza, każdy musi przejść mowę motywacyjną

zobacz więcej wideo »
Peszko: Lewy wyznacza, każdy musi przejść mowę motywacyjną
  • Peszko o LewandowskimPeszko o Lewandowskim
  • Bieg ze Sławomirem PeszkąBieg ze Sławomirem Peszką
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Sławomir Peszko o kontuzji, kadrze i "Lewym"

Po trzech miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją kolana Sławomir Peszko wrócił na boisko. Dzień po meczu jego Lechii z Wisłą Płock, we "Wstajesz i Weekend" skrzydłowy urządził sobie przebieżkę z reporterem TVN24. Opowiedział w niej m.in. o ostatnich zgrupowaniach reprezentacji Polski, które opuścił i Robercie Lewandowskim.

W tym sezonie Peszko wystąpił tylko w czterech ligowych spotkaniach, w których zdobył bramkę. Trzy pierwsze opuścił z powodu otrzymanej w ostatniej potyczce poprzednich rozgrywek z Legią w Warszawie czerwonej kartki, natomiast w ośmiu poprzednich zabrakło go z powodu kontuzji kolana. Tego urazu gdański skrzydłowy nabawił się pod koniec sierpnia w Krakowie w zremisowanej 1:1 konfrontacji z Wisłą. Sobotni mecz z Wisłą Płock był dla niego pierwszym od tamtego czasu. W 73. minucie wszedł za Rafała Wolskiego.

- Nie jest łatwo wrócić do optymalnej formy. Cieszę się, że z kolanem jest już OK, że ta praca indywidualna na siłowni nie poszła na marne - stwierdził na antenie TVN24.

Bez Lewego ani rusz

Przyznał, że był to dla niego trudny czas. - Skoro omijają mnie trzy zgrupowania reprezentacji Polski a tym bardziej decydujące mecze o awans do mistrzostw świata, to można być nie tyle wściekłym, co załamanym. To samo zresztą spotkało Arka Milika, z tym że u mnie obyło się bez operacji. Cieszę się, że wróciłem - dodał.

W tym czasie wsparcie od kolegów miał duże. - Wypadłem z kadry przed meczem z Danią. Dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem zadzwonił do mnie Adam Nawałka. Byłem zdziwiony. A on na to: Peszkin, jesteśmy z Tobą, trzymaj kciuki. Było to bardzo miłe - zdradził.

Rekonwalescent został zapytany też o swojego przyjaciela Roberta Lewandowskiego. - Gdyby był Robert, to dwa ostatnie mecze z Urugwajem i Meksykiem byśmy wygrali - stwierdził.

- Jest wsparciem dla nas, swoim zachowaniem na boisku i w szatni. To jak utrzymuje piłkę, jak decyduje o losach - wyliczał Peszko i zdradził tajniki pewnego rytuału w szatni.

- Przed każdym meczem wybiera zawodnika z reprezentacji żeby powiedział mowę motywacyjną. To nie jest tylko Robert, Kamilowie Glik i Grosicki czy wcześniej Artur Boruc, tylko każdy po kolei. Krzysiek Mączyński, Piotr Zieliński czy Karol Linetty - każdy musi tę mowę motywacyjną przejść i zmotywować chłopaków do gry - zakończył.

Oglądaj
Bieg ze Sławomirem Peszką
Wideo: tvn24 Bieg ze Sławomirem Peszką

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.