tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sen o wygraniu Ligi Mistrzów trwa. Polki nie dały szans Szkotkom

Sen o wygraniu Ligi Mistrzów trwa. Polki nie dały szans Szkotkom
Foto: Jakub Kaczmarczyk / PAP Medyk Konin pokonał Glasgow City 2:0

Medyk Konin o krok od awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Mistrzynie Polski w obecności 4,5 tysiąca widzów pokonały u siebie w środę w 1/16 finału Szkotki z Glasgow City 2:0. Rewanż odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Jeszcze nigdy Konin nie był tak podekscytowany futbolem w żeńskim wydaniu. Co prawda kobieca drużyna Medyka istnieje blisko 30 lat, ale dopiero w tym roku sięgnęła po pierwsze mistrzostwo kraju. A to dało przepustkę do Ligi Mistrzyń. Ich krajowe zmagania ogląda zwykle 200-300 osób, tymczasem w środowe popołudnie na trybunach stadionu miejskiego im. Złotej Jedenastki zasiadło ponad cztery tysiące kibiców.

Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk Trener Medyka Roman Jaszczak

Niemrawy początek

Debiutujące w elitarnych rozgrywkach piłkarki Medyka nie przestraszyły się bardziej utytułowanych rywalek, choć w pierwszych minutach było widać tremę. Szkotki mogą pochwalić się większym doświadczeniem międzynarodowym, pod względem sportowym i fizycznym też miały wyraźną przewagę. W pierwszej połowie częściej były przy piłce, akcje toczyły się głównie na połowie gospodarzy, ale zawodniczki Medyka nie popełniały większych błędów w defensywie. Swoich szans szukały w kontratakach i, choć brakowało celnego strzału, to kilka akcji zostało nagrodzonych rzęsistymi brawami.

Mistrzynie Polski znakomicie zaczęły drugą połowę. Filigranowa Ewa Pajor wyprzedziła Nicolę Docherty i w sytuacji sam na sam pokonała bramkarkę rywalek. Stracony gol podenerwował zespół gości, a zawodniczkom Medyka jeszcze dodał animuszu.

Druga bramka była przedniej urody, nie powstydziliby się jej i mężczyźni. Aleksandra Sikora z ostrego kąta wrzuciła piłkę w kierunku bramki, a ta odbijając się od słupka, wpadła do siatki. Jak zapewniła, w jej zagraniu nie było żadnego przypadku.

Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk Ewa Pajor zdobyła pierwszą bramkę

Spokojna gra w końcówce

Im bliżej było końca spotkania, tym gospodynie bardziej szanowały piłkę. Po spotkaniu trener Roman Jaszczak nie krył radości.

- Najważniejsze, że nie straciliśmy bramki, a tak naprawdę wynik 2:0 wziąłbym w ciemno przed meczem. Glasgow był absolutnym faworytem, co wielokrotnie podkreślałem. To ogromnie doświadczony zespół, a my jako absolutny debiutant, nie znaliśmy realnej siły przeciwnika. Dlatego też pierwsze 20 minut było rozpoznaniem przeciwnika, który miał sporą przewagę. Potem mecz się wyrównał, a my szukaliśmy okazji w kontratakach. Jestem zadowolony, że w debiutanckim meczu udało nam się pokonać tak rutynowany zespół, ale to tylko pierwszy krok do awansu do kolejnej rundy - powiedział szkoleniowiec.

Opiekun Szkotek Eddie Wolecki Back liczy, że jego podopieczne odrobią straty za tydzień w Glasgow. - Myślę, że kibice obejrzeli ciekawy spektakl. Zdawałem sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie, szkoda niewykorzystanych szans. Wierzę, że w rewanżu odrobimy straty – podsumował.

Medyk Konin - Glasgow City 2:0

Bramki: Ewa Pajor (53), Aleksandra Sikora (64).

Medyk: Anna Szymańska – Gabriela Grzywińska (90+3 Jagoda Szewczuk), Radoslava Slavcheva, Helena Hercigonja, Katarzyna Konat – Aleksandra Sikora, Natalia Pakulska, Ewa Pajor, Patrycja Balcerzak (88. Sylwia Matysik), Sandra Zigic (86. Ewelina Kamczyk) – Anna Gawrońska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.