tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ronaldinho chce wykorzystać popularność. Zaczął karierę polityczną

Ronaldinho chce wykorzystać popularność. Zaczął karierę polityczną
Foto: Shutterstock | Video: Shutterstock, Wikipedia Ronaldinho więcej zawodowo w piłkę nie zagra

Zaledwie dwa miesiące po oficjalnym zakończeniu kariery mistrz świata z 2002 roku Ronaldinho Gaucho poinformował, że został członkiem Brazylijskiej Partii Republikańskiej (PRB).

Ronaldinho, który 21 marca skończył 38 lat, swoją wielką popularnością ma pomóc PRB w październikowych wyborach. Media spekulują, że były zawodnik Canarinhos może ubiegać się o miejsce w Senacie.

- Cieszę się, że mogę wziąć udział w projekcie, mającym na celu poprawę naszego kraju oraz zapewnienie nowoczesności, radości i zdrowia ludności - wyjaśnił Ronaldinho.

Pasmo sukcesów w futbolu

Do Brazylijskiej Partii Republikańskiej dołączył także jego brat Assis (Roberto de Assis Moreira), który w trakcie kariery sportowej pełnił funkcję menedżera brazylijskiej gwiazdy.

Ronaldinho był laureatem Złotej Piłki w 2005 roku. Najlepszym zawodnikiem FIFA wybierano go w latach 2004-2005. Miało to miejsce podczas gry w Barcelonie, z którą triumfował w Lidze Mistrzów i dwukrotnie w Primera Division. Występował także m.in. w Paris Saint-Germain i w Milanie. Jego ostatnim klubem było Fluminense, w którym grał do jesieni roku 2015.

W reprezentacji Ronaldinho rozegrał 97 meczów i zdobył 33 bramki.

Od dawna w politykę zaangażowany jest inny słynny przed laty brazylijski piłkarz, 52-letni Romario. Niedawno zgłosił swą kandydaturę w wyborach na burmistrza Rio de Janeiro.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.