tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nowy trener w Bayernie. Lewandowski już widzi różnicę

Nowy trener w Bayernie. Lewandowski już widzi różnicę
Foto: EPA/PAP DANIEL KOPATSCH | Video: Reuters Jupp Heynckes znów w Bayernie

Robert Lewandowski ma za sobą pierwsze dwie sesje treningowe pod wodzą Juppa Heynckesa. Napastnik Bayernu nie mógł powstrzymać się od porównania ich z tymi, które przeprowadzał Carlo Ancelotti. - Są trochę bardziej intensywne - wyznał w rozmowie z niemieckimi mediami.

Słabe wyniki, niezadowolenie piłkarzy, źle dobrana taktyka - to główne powody zwolnienia Ancelottiego z funkcji trenera Bayernu. Władze mistrzów Niemiec postanowiły powierzyć tę funkcję dobrze znanemu w Monachium Heynckesowi.

72-letni szkoleniowiec poprowadzi drużynę mistrza Niemiec tyko do końca sezonu. Pracę zaczął od poniedziałku. Lewandowski spotkał się z nim dwukrotnie.

- Jeśli porównamy jeden, dwa treningi do tych, które mieliśmy w przeszłości, to przyznam, że te były trochę bardziej intensywne. Ale naprawdę trudno powiedzieć coś po tych dwóch dniach. Za dwa lub trzy miesiące będę mógł powiedzieć coś więcej - przyznał "Lewy".





 

Zdaniem kilku piłkarzy zajęcia z Ancelottim były zbyt lekkie. Otwarcie narzekał na nie Arjen Robben. - Lepsze są w drużynie mojego syna - mówił jakiś czas temu Holender. Jak pisały niemieckie media, doszło do tego, że kilku graczy decydowało się trenować na własną rękę, w tajemnicy przed Włochem.

O zmianach, jakie nastały po przyjściu Heynckesa, pisze "Bild". Teraz piłkarze zaczynają trening o 10, czyli godzinę szybciej. Każdy musi się stawić w klubie godzinę przed rozpoczęciem zajęć. Te trwają 90 minut, czyli aż o pół godziny dłużej. Dłuższa jest też rozgrzewka. Ancelotti poświęcał jej pięć minut, jego następca - 20.

Zawiesił emeryturę

Przychodząc ponownie do Bayernu, Heynckes zawiesił emeryturę. Doskonale wie, że czeka go spore wyzwanie. Zadebiutuje w sobotę, spotkaniem u siebie z Freiburgiem.

- Chcę doprowadzić do sytuacji, że zespół stanie się jednością, wszyscy będą mieli wzajemnie do siebie szacunek i będą na boisku pracowali dla wspólnego dobra - wyjawił na początku.

Mistrzowie Niemiec spisują się na razie poniżej oczekiwań. Przegrali m.in. z Paris Saint-Germain 0:3 w Lidze Mistrzów (po tym meczu pracę stracił Ancelotti). W Bundeslidze są na drugim miejscu, ale do prowadzącej Borussii Dortmund tracą już pięć punktów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.