tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Legia zmęczyła trzecioligowca. Pomógł sędzia

Legia zmęczyła trzecioligowca. Pomógł sędzia
Foto: PAP/Krzysztof Świderski Pasquato zaliczył kolejny bezbarwny mecz

Legia w ćwierćfinale Pucharu Polski. W Opolu bez niespodzianki, pokonała grający tam gościnnie Ruch Zdzieszowice 4:0, choć wynik jest zdecydowanie lepszy niż gra.

Nowy trener mistrzów Polski Romeo Jozak dał odpocząć kilku swoim asom. Do Opola na mecz 1/8 finału Pucharu Polski nie pojechali m.in. Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan czy Dominik Nagy. Rywal z trzeciej ligi (czyli czwarty szczebel), więc w Warszawie liczono, że nawet bez etatowych graczy uda się go łatwo wyeliminować. Zadanie wykonane, ale wcale tak kolorowo nie było.

To była Legia jak za Jacka Magiery, poprzednika Jozaka. Czyli wolna i irytująca niedokładnością. Trzeba przyznać szczerze, że ostre strzelanie zaczęło się tak naprawdę w drugiej połowie, gdy gospodarze wyraźnie opadli z sił. Ale po kolei.

Wydumany karny

Zaczęło się od rzutu karnego, tak naprawdę prezentu sędziego dla legionistów już w siedemnastej minucie. Faulu na napastniku mistrzów Polski Jarosławie Niezgodzie nie potwierdziły nawet powtarzane po stokroć powtórki. Karnego wykorzystał Łukasz Broź. Kto myślał, że Legii będzie się łatwiej grało, był w błędzie.

Ruch miał łatwą do przewidzenia taktykę - schować się za podwójną gardę i czekać na kontrę. Co jakiś czas wyruszał zapędzał się po bramkę rywali, a straszył głównie Dawid Czapliński.

Miejscowi jeszcze w drugiej połowie postraszyli legionistów. Doskonałą okazję zmarnował wspomniany Czapliński, który za dużo siły włożył w strzał. Dostał dokładne podanie, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Mógł być remis, a tak Legia za chwilę podwyższyła prowadzenie. Uczynił to wprowadzony chwilę wcześniej Armando Sadiku.

Za chwilę kolejny raz nie popisał się sędzia, który dostrzegł spalonego przy groźnej akcji Ruchu. Goście odetchnęli, bo zrobiłoby się gorąco.

Źródło: PAP/Krzysztof Świderski Wynik wysoki, ale nie była to przekonująca Legia

Dobili

Trzecioligowcom podcięto skrzydła, w dodatku odcięło im też prąd. Kropkę nad "i" postawili najlepszy na boisku Szymański (asystował przy golu Sadiku, strzelił też w poprzeczkę) i Maciej Dąbrowski.

Mistrzowie kraju wygrali 4:0 i w ćwierćfinale zagrają z pierwszoligową Bytovią Bytów, która po rzutach karnych sensacyjnie wyeliminowała Pogoń Szczecin.

Ruch - Legia 0:4 (0:1)
bramki: Broź 18', Sadiku 64', Szymański 76', Maciej Dąbrowski 84'

Wyniki i program 1/8 finału Pucharu Polski:
wtorek
Bytovia Bytów - Pogoń Szczecin 0:0, 5-4 w karnych
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Arka Gdynia 1:2 po dogrywce (1:1, 1:1)

środa
Górnik Zabrze - Sandecja Nowy Sącz 3:2 po dogrywce (0:0, 2:2)
Korona Kielce - Wisła Kraków 1:0 po dogrywce (0:0)

czwartek
Ruch Zdzieszowice - Legia Warszawa 0:4
Cracovia - Zagłębie Lubin 0:3

26 września, wtorek
Chrobry Głogów - Piast Gliwice (18.00)

27 września, środa
Chojniczanka - Termalica Nieciecza (15.30)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.