tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Prezydent Liberii znów zagrał w reprezentacji kraju

Prezydent Liberii znów zagrał w reprezentacji kraju
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Weah na jeden mecz wznowił karierę

George Weah, były wybitny piłkarz, od niedawna prezydent Liberii, znów pojawił się w składzie reprezentacji. Zagrał w towarzyskim meczu z Nigerią. Przy okazji numer 14, z jakim przez lata występował, został zastrzeżony.

51-letni Weah, który w 1995 roku został wybrany najlepszym piłkarzem świata, wytrwał na boisku do 79. minuty. Schodząc dostał owację na stojąco. Już przed meczem na stadionie w Monrovii, stolicy kraju, mógł liczyć na ciepłe przyjęcie.

 

Źródło: PAP/EPA Weah był kapitanem zespołu

"Dziękujemy, królu"

Według miejscowych mediów, w trakcie gry pokazywał przebłyski dawnej, wielkiej klasy. A Nigeryjczycy wcale nie wystawili głębokich rezerw. W składzie znaleźli się m.in. zawodnicy z Premier League - Wilfred Ndidi (Leicester) oraz Peter Etebo (Stoke City) czy grający po przerwie Kelechi Iheanacho (Leicester).

Goście prowadzili 2:0 po golach Simeona Nwankwo i Henry'ego Onyekuru. Dla Liberii trafił z rzutu karnego Kpah Sherman. Wszyscy gracze gospodarzy zagrali w koszulkach z napisem "Dziękujemy, królu". Po meczu uroczyście zastrzeżono numer 14, z jakim przez lata występował Weah.

We wtorek jego 18-letni syn, Timothy Weah, wystąpił w barwach Stanów Zjednoczonych w sparingu z Meksykiem (1:0).

Źródło: PAP/EPA Weah junior w akcji

Zajął się polityką

Weah senior w przeszłości występował m.in. w AS Monaco, Paris Saint-Germain, AC Milan, Chelsea Londyn i Manchesterze City.

Blisko 20-letnią karierę zakończył w 2003 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Później został politykiem w ojczyźnie, korzystając z doświadczenia zdobytego wcześniej w rozmaitych akcjach charytatywnych. Jeszcze jako czynny sportowiec współpracował m.in. z organizacją UNICEF, zajmującą się pomocą dzieciom, angażował się także w walkę z wirusem HIV.

W 2005 roku Weah kandydował na prezydenta Liberii, ale przegrał rywalizację o urząd w drugiej turze głosowania. W 2014 roku dostał się za to do senatu. Pod koniec poprzedniego roku został prezydentem kraju.

Źródło: PAP/EPA Nikt nie zagra z numerem 14 w reprezentacji

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.