tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sześć goli w meczu Chelsea. Mistrz w końcu odetchnął

Sześć goli w meczu Chelsea. Mistrz w końcu odetchnął
Foto: PAP/ EPA FACUNDO ARRIZABALAGA | Video: PAP/EPA Chelsea była skuteczna w końcówce

Chelsea uniknęła trzeciej porażki z rzędu w lidze angielskiej. W sobotę londyńczycy, nie bez problemów, pokonali jedną z rewelacji sezonu - Watford 4:2. Pierwszy raz został za to pokonany Manchester United, przegrały też zespoły, w których występują reprezentanci Polski.

Ostatnie tygodnie to pasmo niepowodzeń Chelsea. W Premier League uległa Manchesterowi City , potem zamykającemu tabelę Crystal Palace. Szczególnie bolesna była ta druga, derbowa przegrana z zespołem, który miał wówczas na koncie siedem kolejnych porażek i ani jednej zdobytej bramki. W sobotę londyńczycy wreszcie się przełamali. Nie było łatwo, przegrywali już 1:2.

Zaczął Pedro

Sobotnie spotkanie zaczęło się po myśli The Blues. Przepięknym i, co najważniejsze, precyzyjnym strzałem z dystansu szynko popisał się Hiszpan Pedro Rodriguez. Piłka odbiła się od słupka, a za chwilę wpadła do siatki. Gospodarze nie grali wcale jednak rewelacyjnie, nie udało im podwyższyć prowadzenia, przeciwnie - w trzeciej minucie doliczonego czasu gry wyrównał Francuz Abdoulaye Doucoure.

Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla Watfordu. Po czterech minutach goście wygrywali 2:1 po golu Argentyńczyka Roberto Pereyry, który z bliska wykończył składny atak. Mogli i powinni prowadzić wyżej, bowiem 20-letni Brazylijczyk Richarlison dwukrotnie spudłował w bardzo dogodnych sytuacjach.

Źródło: EPA/PAP FACUNDO ARRIZABALAGA Watford objął po przerwie prowadzenie


Chelsea zdołała przełamać kryzys na Stamford Bridge i odrobić z nawiązką straty. Wyrównał Michy Batshuayi po dośrodkowaniu Pedro. W końcówce mistrzom Anglii prowadzenie zapewnił hiszpański obrońca Cesar Azpilicueta. Obie bramki padły po uderzeniach głową. W ostatnich sekundach potyczki wynik ustalił Batshuayi.

Watford, którego do tej pory największym osiągnięciem było wicemistrzostwo w 1983 roku, doznał pierwszej w sezonie porażki na wyjeździe. W tabeli jest piąty, ale może spaść po kolejnych meczach 9. serii.

Czerwone Diabły osłabione i pokonane

Piłkarze Manchesteru United niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Huddersfield Town 1:2. Problemy gości zaczęły się w 23. minucie, kiedy - z powodu kontuzji - boisko musiał opuścić filar ich defensywy, Phil Jones. Zastąpił go Victor Lindeloef. Jeszcze w pierwszej połowie Szwed w pięć  minut popełnił dwa błędy, które przyczyniły się do straty goli.

Najpierw dał się ograć Thomasowi Ince'owi, którego strzał David De Gea zdołał odbić, ale przy dobitce Aarona Mooya był już bezradny. Hiszpan bez szans był również w sytuacji sam na sam Laurentem Depoitre. Chwilę wcześniej Lindeloef próbował wybić piłkę głową, co zupełnie mu nie wyszło.

W drugiej połowie goście mieli przewagę, stać ich było jedynie na honorowe trafienie Marcusa Rashforda.

Swansea City - z Łukaszem Fabiańskim między słupkami - na własnym terenie przegrało 1:2 z Leicester City. West Bromwich Albion, w którego barwach 90 minut rozegrał Grzegorz Krychowiak, 0:1 uległo na wyjeździe Southampton.

Chelsea - Watford 4:2
(Pedro 12’, Batshuayi 71’, 90’, Azpilicueta 87’ - Doucoure 45’, Pereyra 49’)

POZOSTAŁE MECZE 9. KOLEJKI

Piątek:
West Ham - Brughton & Hove Albion 0:3

Sobota:
Huddersfield - Manchester United 2:1
Manchester City - Burnley 3:0
Newcastle - Crystal Palace 1:0
Stoke - Bournmouth 1:2
Swansea - Leicester 1:2
Southampton - WBA

niedziela:
Everton - Arsenal
Tottenham - Liverpool

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.