tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pracował w polu, sprzedawał słodycze. Już błyszczy u boku Neymara

Pracował w polu, sprzedawał słodycze. Już błyszczy u boku Neymara
Foto: Lynne Cameron/Getty Images | Video: Lynne Cameron/Getty Images, Agencia de Noticias ANDES CC BY-SA 2.0 Richarlison zadebiutował w reprezentacji Brazylii

Nie pamięta, w ilu klubach mu powiedziano, żeby dał sobie spokój, bo nic z niego nie będzie. Łykał łzy, marzenia prawie rzucił w kąt. Dzisiaj Richarlison stoi u progu wielkiej kariery - dopiero co zdobył dla Brazylii dwie bramki, grając u boku Neymara.

Jest najdroższym zakupem w historii Evertonu, w lipcu klub z Liverpoolu wyłożył za niego całe 45 mln euro. W minioną środę w narodowych barwach dwukrotnie trafił do siatki Salwadoru, w spotkaniu wygranym przez Canarinhos  5:0.

Lat liczy sobie zaledwie 21, urodziny obchodził w maju. - To wszystko wciąż wydaje się mało realne - przyznał Richarlison w rozmowie z hiszpańskim "Asem".

Na bilet nikogo nie było stać

Początki były trudne. - Nie mam tylu palców, by policzyć kluby, które mnie nie chciały. Prawie zrezygnowałem - opowiada.

W 2015 roku dał sobie jeszcze jedną szansę. Ostatnią. Ruszył do Belo Horizonte, pieniędzy miał wystarczająco na podróż tylko w jedną stronę. Udało się, został zawodnikiem miejscowego America Futebol Clube.

- Gdybym się wtedy poddał, nie byłoby mnie tu, gdzie teraz jestem - twierdzi.

Dorastał w biedzie. Musiał zamieszkać z wujkiem - od niego bliżej miał na treningi, a na autobus nikogo z najbliższych nie było stać. By finansowo pomóc rodzinie, pracował w polu, czasami na ulicy sprzedawał lody i słodycze. I ciągle marzył o piłce nożnej. Wiedział, że musi być cierpliwy.

Źródło: Agencia de Noticias ANDES CC BY-SA 2.0 Richarlison już strzela dla Canarinhos


Jego idolem był Ronaldo, ten z Brazylii, nie z Portugalii. - Niedawno miałem przyjemność osobiście go poznać - mówi Richarlison. - Mam taki zwyczaj, że jadąc autokarem na stadion zawsze puszczam sobie jego gole. To jedyny piłkarz, który zasługuje na przydomek O Fenomeno.

Z America Futebol Clube przeszedł do Fluminense, z Fluminense do Watfordu, z Watfordu do Evertonu. Co dalej?

- Właśnie zacząłem nowy rozdział życia. Na razie jestem szczęśliwy z tego, co mam - oświadczył.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.