tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Powrót Króla. Dwie główki "Lewego" i po sprawie

Powrót Króla. Dwie główki "Lewego" i po sprawie
Foto: PAP/EPA | Video: ELEVEN SPORTS Lewandowski wrócił w wielkim stylu, Bayern pokonał gości z Bremy

Czekali w Bayernie na Roberta Lewandowskiego niecierpliwe. Doczekali się w niedzielne popołudnie, kiedy polski napastnik wybiegł na ligowe boisko po raz pierwszy w roku 2018. Z Werderem Brema grał od początku, piłkę do siatki wpakował dwa razy, a bawarska drużyna zwyciężyła 4:2.

 

Mecze ligi niemieckiej można oglądać na kanałach ELEVEN SPORTS na player.pl

Lewandowski na początku miesiąca trenował indywidualnie, wciąż narzekając na uraz kolana. Trener Jupp Heynckes oszczędzał go, dawał czas na dojście do pełni sił.

Przed 19. kolejką obydwaj dostali od lekarzy zielone światło.

Polak jest liderem wyścigu po koronę króla strzelców w Bundeslidze - do niedzieli uzbierał 15 goli. O jeden więcej, niż cała drużyna z Bremy. Z ostatnich 18 spotkań z Bayernem Werder schodził z boiska pokonany aż 15 razy. Wszystko zapowiadało kolejny spacerek.

Nic z tego.

Zaskoczenie i niedowierzanie

"Lewy" w szóstej minucie wyskoczył do główki, przepychając się z Thomasem Delaneyem. Spudłował. 

Odpowiedź gości była błyskawiczna, zupełnie zapomniany przez obrońców Max Kruse też główkował. Trafił w słupek, a Sven Ulreich nawet się nie ruszył.

Bayern atakował, czasami wszystkimi siłami, poza Ulreichem. Dwoił się i troił Franck Ribery. Niewiele z tego wynikało, goli nie było.



Do 25. minuty, ale kibice na Allianz Arenie nie tego się spodziewali. Kruse wypatrzył Jerome'a Gondorfa, a ten posłał piłkę do siatki między nogami wybiegającego do niego Ulreicha. Zaskoczenie. Niedowierzanie.

Wyrównanie padło przed przerwą. Długie podanie Jerome'a Boatenga na klatkę przyjął Thomas Mueller i widowiskowo uderzył. Jiri Pavlenka nie miał szans.

Najskuteczniejszy spoza Niemiec

W drugiej połowie Lewandowski strzelał z woleja. Pomylił się nieznacznie. Czas uciekał, trzy punkty dla bawarskiej ekipy też. 

W 63. minucie Bayern bił rzut rożny. Polak wyskoczył najwyżej i mocnym uderzeniem głową pokonał Pavlenkę. Na 2:2 trafił… obrońca mistrzów Niemiec Niklas Suele. Po rożnym piłka odbiła się od niego i wpadła do bramki obok zdezorientowanego Ulreicha.



Co na to "Lewy"? Chwilę później znowu jak skoczek wzwyż odbił się do dośrodkowania i po raz drugi nie dał Pavlece szans. Zrobił swoje, więc szybko został zmieniony przez tego, który został sprowadzony, by dawać mu wytchnienie - Sandro Wagnera.

Polak ma na koncie już 94 gole strzelone dla Bayernu w Bundeslidze, przegonił zatem Arjena Robbena i został najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny spoza Niemiec w historii ligowych rozgrywek.

Czwartą bramkę zdobył jeszcze w niedzielę dla zwycięzców Mueller.

Bayern - Werder 4:2 (1:1)
bramki: Mueller (41, 84), Lewandowski (63, 76) - Gondorf (25), Suele (74 - sam.)

 

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Caro7
Caro7

Te Jego gesty po strzelonej bramce, to dziecinada...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        3
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Andrzejfkro
      Andrzejfkro

      powinien usiąść i chwilę pomedytować, a potem gorzko zapłakać, to by było w miarę poważne

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.