tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Piłkarz Legii o ataku kibiców: bałem się. "Został przesunięty do rezerw"

zobacz więcej wideo »
Piłkarz Legii o ataku kibiców: bałem się. "Został przesunięty do rezerw"
  • Piłkarze Legii mieli zostać pobiciPiłkarze Legii mieli zostać pobici
  • "Będziemy mieli do czynienia z kibicami wyklętymi" "Będziemy mieli do czynienia z kibicami wyklętymi"
  • Szczęsny: nie umiałbym pokornie tego przyjąćSzczęsny: nie umiałbym pokornie tego przyjąć
Foto: m4sport.hu/tvn24 | Video: tvn24 Całe środowisko było w szoku po atakach na piłkarzy Legii

Po pamiętnym ataku kibiców na piłkarzy Legii wypowiadali się już niemal wszyscy. Najrzadziej chcieli głos zabierać sami poszkodowani. Przełamał się dopiero napastnik mistrzów Polski Dominik Nagy. - Bałem się - przyznał w wywiadzie dla węgierskich mediów. W środę, jak informuje strona "legia.net", został przesunięty do rezerw.

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na początku października, po powrocie z Poznania, gdzie mistrzowie Polski nie dość, że przegrali aż 0:3, to na dodatek oddali mecz bez walki. Grupa zagorzałych fanów zespołu niezadowolonych z wyników drużyny czekała na zawodników.

Według mediów miało dojść do przepychanek, a piłkarze byli szturchani czy nawet uderzani rękami. Zaatakowano zawodników, a także członków sztabu szkoleniowego. Oszczędzony miał jedynie zostać trener Romeo Jozak.

Nazajutrz Legia wydała lakoniczne oświadczenie, w którym poinformowała, że dokładnie analizuje to, co się wydarzyło. Tego dnia dowiedzieliśmy się także, że w związku z tą sprawą do Komendy Stołecznej Policji nie wpłynęło żadne zawiadomienie.

Całe środowisko piłkarskie było w szoku po wydarzeniach przy Łazienkowskiej. Głos zabierali niemal wszyscy: byli zawodnicy klubu, trenerzy, dyrektorzy, dziennikarze. Najrzadziej można było spotkać wypowiedzi samych poszkodowanych piłkarzy. Węgierska telewizja M4 pofatygowała się do Warszawy na wywiad z Nagy'm.

Źródło: m4sport.hu Nagy udzielił wywiad Węgrom

- Myślę, że mogę powiedzieć o tym otwarcie. Możemy się tego wstydzić lub nie, ale niestety taka sytuacja miała miejsce. Kibice byli niezadowoleni nie tylko z powodu wyniku, ale także naszej gry, co było zrozumiałe. Natomiast tego, co wydarzyło się później, nie spodziewał się żaden z nas - zaczął węgierski napastnik.

Chce odejść

- W obecnych czasach takie sytuacje nie zdarzają się już w wielu miejscach, ale niestety nas to spotkało. Mam nadzieję, że nie będę już nigdy uczestniczył w takich sytuacjach. Muszę przyznać, że się bałem - wyznał 22-latek.

W tym sezonie Nagy zagrał w 16 meczach we wszystkich rozgrywkach. Strzelił w nich trzy gole i zaliczył asystę. Choć jego kontrakt wygasa dopiero w czerwcu w 2021 roku, to Węgier myśli o odejściu.

- Nie ukrywam, że chciałbym przejść do jeszcze lepszej drużyny. Taki był również cel Legii. W momencie podpisywania umowy powiedzieli mi, że chcą zarobić na mnie jak najwięcej - oznajmił.

Ukarany

Nie wiadomo, czy ma to związek z wywiadem, czy słabą formą, ale w środę piłkarz, jak informuje strona Legii, został przesunięty do rezerw. "Nagy nie pojawił się na środowym treningu Legii. Powodem jest przesunięcie węgierskiego skrzydłowego do zespołu rezerw. Informację potwierdziliśmy przy Łazienkowskiej. Zawodnika zabrakło wcześniej w kadrze meczowej, na spotkanie z Lechią Gdańsk, co miało być dla niego swego rodzaju bodźcem. Nie wiadomo, ile czasu Nagy spędzi w rezerwach" - czytamy na stronie "legia.net".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.