tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Następca Neymara po operacji i ze świetnymi wieściami

Następca Neymara po operacji i ze świetnymi wieściami
Foto: Twitter/FC Barcelona Dembele wróci do treningów szybciej

Ousmane Dembele wrócił już do Barcelony po operacji ścięgna w prawym udzie. Kolejna dobra wiadomość dla kibiców Dumy Katalonii jest taka, że francuski piłkarz ma pauzować nie od trzech do czterech miesięcy, jak zapowiadano, a tylko dwa.

Dembele, który pod koniec sierpnia przeszedł z Borussii Dortmund za 105 milionów euro (plus 42 mln ewentualnych bonusów), dopiero co zaczął się wprowadzać na Camp Nou, a już czeka go długa pauza.

W czwartym meczu w katalońskich barwach - w ostatnią sobotę z Getafe - doznał kontuzji mięśnia dwugłowego lewego uda, w którym doszło do zerwania ścięgna. Nie był w stanie dokończyć pierwszej połowy. Katalończycy wygrali 2:1.

Krótsza rehabilitacja

Jeszcze przed wylotem do Finlandii na zabieg szacowało się, że 20-latek będzie pauzować od trzech do czterech miesięcy. Operacja zakończyła się sukcesem. W czwartek piłkarz wrócił już do Barcelony, na razie wciąż porusza się na wózku inwalidzkim. Został już też przebadany przez sztab medyczny klubu i lada dzień rozpocznie rehabilitację.

Okazuje się, że nie potrwa ona tak długo jak pierwotnie przewidywano. "Wracam wkrótce, bo za dwa miesiące" - poinformował piłkarz malijskiego pochodzenia.

Ponadto podziękował kolegom z drużyny i kibicom za wsparcie. Ci pierwsi na wtorkowy mecz z Eibarem wygrany 6:1 wyszli na murawę w specjalnych koszulkach z napisem "Odwaga, Dembele".

Źródło: Instagram/FC Barcelona Barcelona wspiera Dembele

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.