tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mourinho jak na sali sądowej. "Nie ucieknę, nie będę płakał"

Przyszedł z notesem, w którym miał zapisane ostatnie sukcesy Manchesteru United. Później Jose Mourinho rozpoczął dwunastominutowe przemówienie, którym wprawił w osłupienie przybyłych dziennikarzy. - Takiego go jeszcze nie widzieliśmy - napisał po wszystkim James Cooper ze Sky Sports.

To miała być konferencja jak każda inna, dużo pytań i odpowiedzi. I początkowo wszystko wskazywało na to, że tak będzie. Mourinho wszedł rozbawiony. - Witajcie. Jestem tu, wciąż żyję - przywitał się z dziennikarzami.

Padło kilka pytań o najbliższy mecz w ćwierćfinale Pucharu Anglii z Brighton, ale szybko atmosfera zrobiła się nieprzyjemna. Konferencja przekształciła się w monolog, podczas którego portugalski trener wygłosił to, co kibice Manchesteru pewnie wiedzą, ale czego nie chcieli usłyszeć. Że to nie jest United, którego jeszcze dobrych parę lat temu bali się wszyscy.

Brzmiał jak na sali sądowej podczas mowy obronnej. Oczywiście to był ciąg dalszy wywodu, który Mourinho rozpoczął we wtorek, zaraz po porażce z Sevillą i odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Wtedy przyznał otwarcie, że wyrzucenie MU nie powinno nikogo dziwić, bo klub ten ostatnio odpada z pucharów na wczesnym etapie regularnie i on jest oczywiście ostatnim, który za to odpowiada.

Tamta przemowa nie spodobała się sympatykom Manchesteru.

Bo to jest dziedzictwo

W piątek Portugalczyk próbował doprecyzować, co miał na myśli. - Mówię do kibiców, że kibice są kibicami i mają prawo do swoich opinii i reakcji, ale istnieje coś takiego jak piłkarskie dziedzictwo. Staram się to przetłumaczyć z portugalskiego, który mam opanowany niemal do perfekcji, na mój angielski, który od perfekcji jest daleki - zaczął.

Uśmiechu na jego twarzy już nie było. Za chwilę tłumaczył, co rozumie przez owo dziedzictwo. Wyliczał: - Manchester ostatni raz w finale Ligi Mistrzów grał w 2011 roku. W 2012 odpadł w fazie grupowej, a grupa była podobna do tej, którą mieliśmy w tym sezonie. W 2013 odpadnięcie w 1/8 finału, byłem wówczas na ławce rywali. W 2014 odpadnięcie w ćwierćfinale. W 2015 bez pucharów. W 2016 powrót do pucharów i odpadnięcie z fazy grupowej, później odpadnięcie w fazie play-off Ligi Europy. W 2017 zwycięstwo w Lidze Europy ze mną oraz powrót do Ligi Mistrzów. W 2018 wygranie fazy grupowej, z 15 punktami na 18 możliwych, później porażka u siebie w 1/8 finału. Zatem na przestrzeni siedmiu lat, z czterema trenerami, Manchester nie zakwalifikował się do europejskich pucharów, dwukrotnie odpadł w fazie grupowej, a najlepszy z tego wszystkiego był ćwierćfinał. To jest piłkarskie dziedzictwo.

Gdzie oni grają?

"Mou" się rozkręcał. Przypomniał, że w Anglii MU ostatni raz rządził w 2013 roku. - W ostatnich latach w najlepszym razie był czwarty. To jest piłkarskie dziedzictwo - podkreślał.

Pokazał też przykład lokalnego rywala, Manchesteru City. - Przez ostatnie siedem sezonów najgorsze miejsce City to czwarte, a był dwa razy mistrzem kraju. Można rzecz, że trzykrotnie, bo za tydzień czy dwa stanie się to faktem. To jest to dziedzictwo. Wiecie, czym jeszcze jest dziedzictwo? Otamendi, De Bryune, Fernandinho, Silva, Sterling, Aguero. To inwestycje z przeszłości, nie ostatnich dwóch lat. Wiecie, gdzie jest wielu zawodników United, którzy odeszli w zeszłym sezonie? Zobaczcie, gdzie oni grają i czy w ogóle grają. To jest futbolowe dziedzictwo.

Nie zdezerteruje

Mourinho wylał żale, a następnie zapewnił, że nigdzie się nie wybiera. Że ogrom pracy, jaki jest do wykonania, go nie przeraża. - Jestem tutaj i będę tutaj. Nie ucieknę, nie zniknę i nie będę płakał, bo słyszę buczenie. W następnym meczu wyjdę z tunelu jako pierwszy. Szanuję kibiców, ale niczego się nie boję. Nie obawiam się odpowiedzialności - zapowiedział.

Stary, dobry Jose Mourinho. Daleki od skromności, a jednocześnie zasłaniający ciałem swoich piłkarzy, tak żeby krytyka skupiała się nie na nich, a na nim. Może znajdą się kolejni, którzy skoczą za nim w ogień.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.