tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bramkarz wyrzucony podczas rzutów karnych. "Nigdy nie widziałem takiego sędziego"

Bramkarz wyrzucony podczas rzutów karnych. "Nigdy nie widziałem takiego sędziego"
Foto: Reuters/FORUM | Video: Reuters/Twitter Irlandczycy odpadli w kontrowersyjnych okolicznościach

Czerwona kartka w serii rzutów karnych? Tak, to możliwe. Wie coś na ten temat bramkarz reprezentacji Irlandii do lat 17, który w meczu mistrzostw Europy z Holendrami zbyt wcześnie wyszedł z linii bramkowej. Sędzia wyrzucił go z boiska, rywale strzelili gola i Wyspiarze pożegnali się z turniejem. - To krzywdząca decyzja - komentują Irlandczycy.

Stawką meczu w Chesterfield był półfinał i walka z Anglikami. Po 80 minutach (w tej kategorii wiekowej nie gra się po 90 minut) był remis 1:1. Do wywołania zwycięzcy potrzebny był konkurs rzutów karnych (nie rozgrywa się dogrywki).

Przedwczesna radość

Irlandczycy nie wykorzystali już pierwszej jedenastki i od razu znaleźli się pod ścianą. Na ich nieszczęście, cztery próby młodych Holendrów kończyły się bramkami. Jako że sami też już do końca się nie mylili, stało się jasne, że wszystko rozstrzygnie się w ostatniej serii.

Aby Irlandia została w grze, bramkarz Jimmy Corcoran musiał obronić strzał Daishawna Redana. I obronił. Wyciągnął się jak struna i po chwili w szalony sposób manifestował radość.

Nagła powtórka

Irlandia zostaje w grze? Nic bardziej mylnego.

Radość bramkarza ukrócił czeski sędzia Zbynek Proske, który uznał, że jeszcze przed strzałem zdecydował się on na ruch, co w przepisach jest zabronione. Powtórki pokazały, że owszem nastąpiło minimalne wyjście, ale przy pierwszej niewykorzystanej próbie, holenderski bramkarz Joey Koorevaar zachował się podobnie. A powtórki nie było.

W tym przypadku arbiter jednak zareagował. Mało tego, nie dość, że nakazał powtórkę, to pokazał Corcoranowi drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Pierwszą golkiper zarobił w 60. minucie. Łzy szczęścia zamieniły się w łzy rozpaczy.

Młodzian próbował ukryć twarz pod koszulką. W jego miejsce wszedł zawodnik z pola, środkowy obrońca Oisin McEntee.

Koledzy próbowali pocieszać Corcorana, że jeszcze nie wszystko stracone, ale na próżno. Holenderski napastnik zachował zimną krew, strzelił w to samo miejsce, ale mocniej i to Pomarańczowi cieszyli się z wygranej w karnych 5-4.




Irlandczycy nie mogli pogodzić się z decyzją, a najbardziej szef seniorskiej drużyny Martin O'Neill, który pomaszerował na boisko, aby porozmawiać z arbitrami. Nic to jednak nie dało.


Drugi bramkarz nie mógł wejść

- Nigdy wcześniej nie widziałem sędziego, który dałby żółtą kartkę bramkarzowi, ponieważ wyszedł za wcześnie. To bardzo trudna i krzywdząca decyzja. Niezależnie od powtórki i wyrzucenia bramkarza, nie rozumiem, dlaczego do bramki wszedł akurat McEntee - dziwił się irlandzki menedżer Brian Kerr.

Spieszymy z wyjaśnieniem. Chociaż Irlandczycy nie wykorzystali limitu zmian, to przepisy jasno mówią, że w konkursie jedenastek mogą wziąć udział tylko ci piłkarze obu drużyn, którzy w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry przebywali na boisku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.