tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szalone trzynaście minut City. Zieliński się nie popisał

Lider angielskiej Premier League kontra najlepsza drużyna włoskiej Serie A - konfrontacja Manchesteru City z Napoli zapowiadała się na hit 3. rundy Ligi Mistrzów. Mecz mógł się podobać, a na wysokości zadania stanęli przede wszystkim piłkarze trenera Pepa Guardioli. Wygrali 2:1, a oba gole strzelili w pierwszych trzynastu minutach.

Manchester City ma w tym sezonie siedem wygranych i remis w Premier League. Bilans bramkowy zespołu to 29-4. Z kolei drużyna Napoli spisuje się doskonale w Serie A. Wygrała dotąd wszystkie osiem meczów i legitymuje się bilansem bramkowym 26-5. We wtorek włoski zespół, z Piotrem Zielińskim w składzie, był jednak wyraźnie gorszy od rywali. Choć minimalna porażka 1:2 na to nie wskazuje.

Nawałnica City

Obywatele z wielkim animuszem rozpoczęli spotkanie i już w 9. minucie objęli prowadzenie. Szybko rozegrali piłkę na lewej stronie, a akcję zakończył pewnym strzałem Raheem Sterling. Po drodze nie popisał się Zieliński, który biernie przyglądał się poczynaniom przeciwników.

Napoli jeszcze nie otrząsnęło się po tym golu, a już przegrywało 0:2. Tym razem Kevin De Bruyne dośrodkował z prawej flanki, a akcję zamknął Gabriel Jesus.

Dla gospodarzy to było mało. Ciągle atakowali, a zagubione Napoli rozpaczliwie się broniło. Mecz zaczął przypominać nawet ostatnie spotkanie ligowe City ze Stoke, wygrane aż 7:2. W kolejnych akcjach De Bruyne strzelił w poprzeczkę, a chwilę później Kalidou Koulibaly zatrzymał na linii bramkowej uderzenie Jesusa.

 

Zmarnowane szanse Napoli

Zupełnie niespodziewanie Napoli stanęło przed szansą na zdobycie bramki kontaktowej. Kyle Walker w nieodpowiedzialny sposób sfaulował w polu karnym Raula Albiola i sędzia wskazał na 11. metr. Dries Mertens zmarnował szansę, strzelając w środek bramki, prosto w nogi Edersona.

Po zmianie stron miejscowi cofnęli się i czekali na kontrę. Włosi starali się grać wysokim pressingiem. I dużo nie brakowało, by taka taktyka przyniosła im gola. Po obiorze piłki przez Mertensa Marek Hamsik znalazł się w doskonałej sytuacji, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował John Stones.

Tylko gol honorowy

Napoli nie rezygnowało i w 73. minucie zostało nagrodzone kolejnym rzutem karnym (po faulu na Faouzim Ghoulamie). Tym razem "jedenastkę" pewnie wykorzystał Amadou Diawara.

Do końca meczu obie drużyny starały się jeszcze zmienić wynik (lepsze okazje mieli Obywatele), ale więcej goli już nie padło.

City z kompletem punktów prowadzą w grupie F.

MECZ WTORKOWE:
grupa E
Maribor - Liverpool 0:7
Spartak Moskwa - Sevilla 5:1

grupa F
Manchester City - Napoli 2:1
Feyenoord Rotterdam - Szachtar 1:2

grupa G
RB Lipsk - FC Porto 3:2                        
AS Monaco - Besiktas Stambuł 1:2

grupa H
Real Madryt - Tottenham Hotspur 1:1
APOEL Nikozja - Borussia Dortmund 1:1

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.