tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szok w Madrycie. Real znów upokorzony

Szok w Madrycie. Real znów upokorzony
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Levante lepsze od Realu

Kryzys Królewskich trwa w najlepsze. W sobotę na Santiago Bernabeu gospodarzy upokorzyli zawodnicy Levante, zwyciężając 2:1.

Pierwszy cios goście zadali w 6. minucie. Napastnik Jose Morales wykorzystał zawahanie mistrza świata Raphaela Varane'a, minął bramkarza Thibauta Courtoisa i trafił do siatki.

Katastrofa dopiero nadciągała. Przyczynił się do niej znów Varane, który na granicy pola karnego dotknął ręką piłkę. Sędzia zawahał się, więc użył VAR-u i podyktował jedenastkę. Wykorzystał ją Marti Roger, drugi ze snajperów Levante.

Ataki sunęły z jednego do drugiego pola karnego. I Real, gdyby był bardziej precyzyjny, mógł nawet wyrównać. Ale gol Marco Asensio został anulowany (VAR dostrzegł pozycję spaloną), zaś Mariano obił poprzeczkę, a Lucas Vazquez trafił prosto w bramkarza.

Białe chusteczki

Gwizdy kibiców Królewskich były uzasadnione. Niektórzy z nich machali białymi chusteczkami. Symbolicznie, bo według miejscowych mediów chwieje się pozycja Julena Lopetegui'ego. Jego drużyna przegrała cztery ostatnie mecze, szefowie Realu mają coraz mniej zaufania do swojego trenera, którego zatrudnili w atmosferze skandalu.

Niewykluczone, że Lopetegui nie dotrwa do Gran Derbi (28 października) i wyleci jak z reprezentacji Hiszpanii chwilę przed startem rosyjskiego mundialu.

52-letni szkoleniowiec robił, co mógł. W drugiej połowie oddelegował na boisko najpierw Garetha Bale'a, później Karima Benzemę i na koniec Daniela Ceballosa. Dwie ostatnie zmiany przeprowadził w 60. minucie. Wszystko na nic. Owszem, gospodarze naciskali, ale ich efekty były mierne.

Dopiero sprawy w swoje ręce wziął Marcelo, który huknął nie do obrony. Była 72. minuta. Brazylijski obrońca zakończył rekordową w dziejach klubu posuchę bramkową. Trwała 464 minuty, prawie osiem godzin.

Przed końcem VAR znów interweniował, znów po golu Realu. Mariano, choć wbił gola z bliska, remisu nie uratował, bo był na pozycji spalonej.

Źródło: PAP/EPA Przygoda Lopetegui'ego chyba dobiega końca


9. kolejka:
piątek
Celta - Alaves 0:1
sobota
Real - Levante 1:2
Valencia - Leganes
Villarreal - Atletico
Barcelona - Sevilla
niedziela
Rayo - Getafe
Eibar - Athletic
Huesca - Espanyol
Betis - Valladolid
poniedziałek
Real Sociedad - Girona

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.