tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Krew lała się strumieniem. "Dziesięć szwów, musi odpocząć"

Chorwacki piłkarz Domagoj Vida wyglądał, jakby grał w horrorze. W meczu Ligi Europy pomiędzy Dynamem Kijów i Young Boys (2:2) 28-letni zawodnik zderzył się głową z rywalem, a z jego głębokiej rany strumieniem zaczęła lać się krew. - Założyliśmy dziesięć szwów. Było dużo krwi i wszystko wyglądało strasznie. Teraz Vida musi odpocząć - ocenił w piątek lekarz Dynama Leonid Mironow.

Była 78. minuta czwartkowego meczu w Kijowie. Dynamo wykonywało rzut rożny, a Vida ruszył odważnie w kierunku dośrodkowanej piłki. Przy próbie strzału zderzył się głową z Kameruńczykiem Moumi Ngamaleu. Piłkarze upadli na murawę.

 




Chciał grać!

Z głowy leżącego Chorwata krew lała się strugą. Poszkodowany był też jego rywal. Lekarze obu zespołów natychmiast przystąpili do działania. Zabandażowali głowy Vidy i Ngamaleu. Piłkarze wstali i przeprosili się wzajemnie.

Mimo interwencji lekarskiej głęboka rana kapitana Dynama cały czas bardzo intensywnie krwawiła. Bandaż na głowie i koszulka szybko zrobiły się czerwone. Mimo wszystko twardy piłkarz chciał nadal grać. Nie był jednak w stanie.

Po chwili krew zaczęła przelewać mu się przez bandaż. Próbował to powstrzymać dłonią, ale musiał sprintem opuścić boisko i udać się do szatni. Kameruńczyk zszedł z placu 5 min później.

Obyło się bez wstrząsu

- Na szczęście z Vidą jest już wszystko w porządku - powiedział w piątek doktor zespołu Leonid Mironow. - Zalożyliśmy mu dziesięć szwów. Było dużo krwi i wszystko wyglądało strasznie. Na szczęście obyło się bez wstrząsu mózgu. Teraz Vida musi odpocząć, a potem zobaczymy, co dalej. Jego szanse na grę w niedzielnym hicie z Szachtarem Donieck oceniam 50 na 50 - stwierdził Mironow.

Zdjęcia zalanego krwią Vidy od razu przywołały wspomnienia legendy angielskiego futbolu Terry’ego Butchera. Rosły obrońca w meczu kwalifikacji mistrzostw świata ze Szwecją w 1989 roku też poważnie zranił głowę i bardzo krwawił. Dograł jednak tamto spotkanie, wielokrotnie główkując. Mecz zakończył cały zalany krwią.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.