tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Milan znowu ośmieszony przez beniaminka. "Wielki upadek, zrobiliśmy z siebie głupców"

Są absolutnym beniaminkiem, zajmują ostatnie miejsce w lidze, niebawem wrócą pewnie do drugiej ligi, ale ze słynnym AC Milan grać potrafią jak mało kto. Po sensacyjnym remisie w pierwszej rundzie, na San Siro piłkarze Benevento wygrali 1:0.

3 grudnia 2017 roku - ten dzień już na zawsze będzie kibicom Benevento kojarzył się z wielkim świętem. Beniaminek sięgnął po historyczny punkt w Serie A. Czekał na to 15 spotkań i zrobił to w iście oryginalny sposób, bo w doliczonym czasie gola na 2:2 w starciu z Milanem strzelił bramkarz Alberto Brignoli.

Mediolańczycy chcieli w sobotę wziąć srogi rewanż, a przy okazji przełamać się po pięciu meczach bez zwycięstwa.

Zadrwili z nich jeszcze bardziej

Tyle że kibice na San Siro jeszcze bardziej przecierali oczy ze zdumienia, gdy w 29. minucie Pietro Iemmello znalazł się w sytuacji sam na sam z Gianluigim Donnarummą i czerwona latarnia ligi prowadziła.

Rossoneri rzucili się po przerwie do odrabiania strat i szanse były. Najlepsze zmarnowali Franck Kessie (strzał w poprzeczkę) i Patrick Cutrone (fenomenalna obrona Puggioniego). Brakowało tylko wykończenia i to nawet grając z przewagą jednego zawodnika przez ostatnie dziesięć minut po czerwonej kartce Cheicka Diabate.

Po końcowym gwizdku radości w ekipie Czarownic nie było końca. Zdobyć cztery punty w dwumeczu z Milanem? Tego nie przewidziałby chyba nikt na początku rozgrywek.

- Jestem cały w emocjach. Cierpieliśmy dziś psychicznie i fizycznie. Cieszymy się z tego rezultatu, nawet jeśli nie zmienia on naszej sytuacji. Zrobiliśmy ogromny postęp przez ostatnich pięć bardzo ciężkich miesięcy. Jestem wyczerpany - powiedział na gorąco po spotkaniu trener Benevento Roberto De Zerbi.

Wtórował mu bramkarz Puggioni, zdecydowanie MVP spotkania. - To prezent dla naszego prezydenta, ponieważ to, co zrobił miastu sprowadzając na mapę ekstraklasy zasługuje na uznanie, dlatego dziękujemy mu zwycięstwem w San Siro. Czujemy wielką dumę. Jesteśmy tu, aby pokazać miłość do tej koszulki - podkreślił.

Wygrana przedłuża nadzieję beniaminka na pozostanie w Serie A. W niedzielę jednak Crotone nie może pokonać Udinese.

"Kompromitacja"

W Mediolanie za to nastroje fatalne. Z taką formą piłkarze mogą mieć problem z awansem do Ligi Europy. - To wielki upadek. Kompromitacja, za którą ja jestem odpowiedzialny w pierwszej kolejności. Zrobiliśmy z siebie dzisiaj głupców. Ze mną na czele - kipiał ze złości trener Milanu Gennaro Gattuso.

- Musimy przeprosić kibiców za tę porażkę. Z całym szacunkiem do Benevento, ale to nie miało prawa się stać - podkreślił dyrektor sportowy mediolańczyków Massililiano Mirabelli.



Wyniki 34. kolejki Serie A:

sobota
AC Milan - Benevento 0:1
SPAL - AS Roma 0:3
Sassuolo - Fiorentina 1:0

w niedzielę:
Cagliari - Bologna
Udinese - Crotone
Chievo Werona - Inter Mediolan
Lazio - Sampdoria
Atalanta Bergamo - Torino
Juventus - Napoli

w poniedziałek:
Genoa - Verona

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.