tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Koledzy z Barcelony wściekli na Neymara. "Musi to sam wyjaśnić, chcemy spokoju"

Nie ma dnia, żeby nie mówiło się o telenoweli pt. "Odejście Neymara do PSG". Media twierdzą, że transakcja zostanie ogłoszona lada dzień. Głos w tej sprawie zabrali w końcu koledzy Brazylijczyka z katalońskiej drużyny, którzy wprost przyznają, że już są zmęczeni całą sytuacją. - Im szybciej zostanie wyjaśniona, tym lepiej dla wszystkich - mówili w podobnym tonie.

Zarówno we francuskich, jak i hiszpańskich gazetach sportowych od ponad tygodnia to temat numer jeden. Dziennikarze są pewni - Brazylijczyk jest coraz bliższy rekordowego transferu. Klub ze stolicy Francji ma za niego zapłacić kwotę szacowaną na 222 miliony euro - ponad dwa razy więcej niż dotychczasowy rekord sprzed roku, kiedy Manchester United wydał 105 mln na Paula Pogbę z Juventusu.

Cała sprawa z transferem przeciąga się już długo. Sam Brazylijczyk unika komentarzy na ten temat. Pikanterii całej sytuacji dodaje bójka podczas treningu w Miami z kolegą - Nelsonem Semedo. Zdarzenie zakończyło się zejściem z boiska i rzuceniem znacznikiem o ziemię przez Brazylijczyka. Wszystko widział trener Barcelony Ernesto Valverde, ale nie interweniował.

Koledzy czekają

Według informacji "Mundo Deportivo" Neymar jeszcze tego samego dnia przekazał najbliższym kolegom z drużyny, że na pewno odejdzie tego lata. Oni są już zmęczeni tym ciągłym przeciąganiem liny.

- Im szybciej sytuacja zostanie wyjaśniona, tym lepiej dla wszystkich, również dla Neymara. Niech to wyjaśni, a my będziemy wspierać go w decyzji, jaką podejmie - twierdził na konferencji prasowej w Miami przed towarzyskim meczem z Realem Madryt Luis Suarez.

- Wszyscy chcielibyśmy, żeby wyglądało to wszystko inaczej, ale jest na to tylko jeden sposób - Neymar musi zabrać głos i wyjaśnić, czy to, o czym się mówi, jest prawdą. My chcemy, żeby został. Chcemy spokoju, który jest dobry dla wszystkich - dodał z kolei Andres Iniesta.

Prezydent żąda

W piątek pojawiła się informacja, że Neymar odwołał wizytę w Chinach. "Z żalem zawiadamiamy, że zaplanowane na 31 lipca spotkanie Neymara z kibicami w Szanghaju się nie odbędzie. Neymar i jego przedstawiciele są zajęci kwestiami transferu i nie mogą zagwarantować swojej obecności" - napisało w oświadczeniu chińskie biuro podróży Ctrip.

Według prezydenta Blaugrany Josepa Marii Bartomeu wszystko wyjaśni się na początku przyszłego tygodnia. - Jeśli chce odejść, niech PSG zapłaci 222 miliony euro, co do centa, i odejdzie. Jeszcze nie rozmawialiśmy. Usiądziemy do stołu po powrocie do Barcelony - twierdzi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.