tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kapustka przypomniał o sobie. Dostał świetne noty, pochwalił go trener

Nadchodzą lepsze czasy dla Bartosza Kapustki. Jeden z najzdolniejszych polskich piłkarzy w końcu dostał poważną szansę w barwach Freiburga. Jego grę w ostatnim meczu komplementował trener, Polak wysoko został oceniony także przez niemieckich dziennikarzy.

Kapustka to wynalazek selekcjonera Adama Nawałki, odkrycie Euro 2016. Po turnieju za około pięć milionów euro 20-latek zamienił Cracovię na Leicester. Wtedy świetna passa się skończyła. W drużynie mistrza Anglii nie grał i na początku tego sezonu został wypożyczono do Freiburga.

W Niemczech poważną szansę dostał dopiero po trzech miesiącach. W sobotę pierwszy raz pojawił się na boisku od początku meczu. Okazji nie zmarnował. Freiburg przegrał ze Schalke 0:1, ale Polak spisał się zaskakująco dobrze. Mogło skończyć się nawet golem. Mocny strzał Kapustki z dystansu zatrzymał się na poprzeczce.

We Freiburgu nastroje po spotkaniu były podłe. Jedyne pozytywy wiązały się z występem Kapustki. Polaka jako pierwszy pochwalił trener Christian Streich.

- Za Bartkiem trudny rok w Anglii. Miał kontuzję, nie dostawał wielu okazji do grania. Jest pracowity, swoją szansę wykorzystał. Wiedziałem, że jeśli na niego postawię, to zrobi różnicę. Jest zwinny, z piłką może zdziałać bardzo dużo. Nawet w meczach z takimi przeciwnikami jak Schalke, Bayern czy Dortmund - mówił szkoleniowiec.

Noty wysokie

Występ Kapustki został doceniony przez niemieckich dziennikarzy. Magazyn "Kicker" dal mu notę 2,5 (skala 1 do 6 - im niżej, tym lepiej). Inna popularna gazeta - "Bild" - 2. W obu przypadkach była to najlepsza ocena jaką przyznano w zespole gospodarzy. Według tej drugiej gazety na "dwójkę" zasłużył jeszcze tylko bramkarz Schalke.

"W poprzednim sezonie z tym numerem co on [32 - przyp. red] występował najlepszy strzelec Vincenzo Grifo. Kapustka nie wpisał się na listę strzelców, skończyło się na uderzeniu w poprzeczkę. Mierzący 179 centymetrów zawodnik wykreował kilka okazji, ale nie zostały one wykorzystane" - napisał o Polaku "Kicker". Dziennikarze pozytywnie ocenili też innego, "nowego" gracza - Caleba Stanko.  "Ich postawa to dla Freiburga mały, ale jednak, powód do zadowolenia" - dodano.

Musi się przypomnieć

Po nieudanej przygodzie z Leicester i trudnych początkach w Niemczech młody pomocnik wypadł z orbity zainteresowania selekcjonera Biało-Czerwonych. Nie otrzymywał powołań, występował jedynie w polskiej młodzieżówce. Być może Nawałka wkrótce sobie o nim przypomni. Warunek jest jeden - w najbliższych miesiącach Kapustka musi grać regularnie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.