tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Heynckes wraca po 1607 dniach. "Nie patrzę za siebie, nie oglądam starych meczów"

Kiedy Jupp Heynckes jako trener sięgał po pierwszy tytuł w Lidze Mistrzów, Kieran Tierney liczył sobie całe 11 miesięcy. W środowy wieczór panowie spotkają się na Allianz Arenie. 72-letni Niemiec dowodzić będzie Bayernem Monachium, młodszy o ponad pół wieku Szkot zagra w obronie Celtiku.

Heynckes doprowadził Real Madryt do sukcesu w LM w sezonie 1997/98. Potem podbił te rozgrywki jeszcze z Bayernem (2012/13).

Jak wyliczyli statystycy bawarskiej ekipy właśnie mija 1607 dni od tego drugiego triumfu.

"Było, minęło"

W Monachium zawsze chcą zwycięstw, więc sędziwego szkoleniowca – który dopiero co zastąpił na stanowisku Carlo Ancelottiego - czeka trudne zadanie.

- Klub ma ogromne ambicje. Zawodnicy i ja także – oświadczył Heynckes na konferencji prasowej.

O Celtiku wypowiadał się z szacunkiem. - To twardy, agresywny zespół. W poprzednim sezonie dwukrotnie zremisował z Manchesterem City i na wyjeździe Borussią Monchengladbach. Musimy być w doskonałej dyspozycji, by go pokonać. Obyśmy powtórzyli formę z meczu z Freiburgiem – mówił niemiecki trener.

A Freiburg w ostatniej kolejce Bundesligi został rozgromiony przez Bayern 5:0, jedną z bramek zdobył wtedy Robert Lewandowski.

Heynckesa – rzecz jasna – pytano także o przeszłość, o zwycięstwa w LM z Realem i Bayernem. – Nie patrzę za siebie, nie oglądam starych meczów. Było, minęło - odpowiedział.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.