tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Przecieki z przesłuchania. "Gdybym nie nazywał się Cristiano, nie byłoby mnie tutaj"

Cristiano Ronaldo opuścił już sąd, w którym zeznawał w sprawie oskarżeń o oszustwa podatkowe. Zapowiadanego oświadczenia piłkarza przed licznie przybyłymi dziennikarzami nie było, ale pojawiły się za to przecieki z przesłuchania.

Portugalczyk do budynku sądu w Pozuelo de Alarcon - niewielkiej miejscowości pod Madrytem, gdzie piłkarz Realu ma swoją rezydencję - wszedł przed godz. 11.30.

Przesłuchanie za zamkniętymi drzwiami trwało półtorej godziny. Jak poinformowali przedstawiciele zawodnika, odpowiadał on tylko na pytania swojego adwokata. Według rozgłośni La Sexta w pewnym momencie na sali miały paść mocne słowa. "Gdybym nie nazywał się Cristiano, nie byłoby mnie tutaj" - ponoć rzekł piłkarz. To stwierdzenie obiegło wszystkie najważniejsze hiszpańskie serwisy.

Gwizdy i buczenie

Po opuszczeniu budynku Ronaldo miał odczytać oświadczenie. Takie były plany, zapowiedziano to czekającym na niego przed sądem ponad dwustu dziennikarzom. Ale Portugalczyk tylko wsiadł do samochodu i odjechał.

Do dziennikarzy wyszedł tylko Inaki Torres z agencji menedżerskiej Gestifute, która reprezentuje piłkarza. - Zawodnik został przesłuchany, wszystko jest w porządku. Jest w drodze do domu - oświadczył.

Wtedy rozległy się gwizdy, było też buczenie. Reporterzy byli rozczarowani brakiem obecności głównego zainteresowanego.


Raje podatkowe

Cristiano Ronaldo jest podejrzany o przestępstwa podatkowe na kwotę niespełna 15 milionów euro. Miało do nich dojść w latach 2011-2014. Według hiszpańskiego prokuratora piłkarz miał ukryć swoje dochody płynące z praw do wizerunku. O szczegółach procederu, z zaangażowaniem piramidy spółek w rajach podatkowych, pisaliśmy TUTAJ.

CR7 i jego otoczenie zaprzeczają oskarżeniom.

"Niewinny"

"Jest niewinny i będzie walczył do końca. Nie będzie też się układał z nikim pod groźbą kary więzienia" - brzmiało stanowisko pełnomocnika piłkarza, cytowane przez hiszpańskie serwisy jeszcze przed poniedziałkowym przesłuchaniem.

Według magazynu "Forbes", Ronaldo jest obecnie piątym najlepiej zarabiającym celebrytą na świecie, a pierwszym sportowcem. Pochodzący z Madery piłkarz przez ostatni rok zarobił ponad 93 mln euro.

Podczas gdy koledzy od dobrych kilku tygodni przygotowują się do nowego sezonu, on ciągle ma wakacje. Dołączy do zespołu 5 sierpnia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (7)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
ewazgdanska
ewazgdanska

Gdyby się tak nie nazywał, to już by siedział.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      szaszapek
      szaszapek

      Najbardziej mnie rozmiesza tekst, że coś podpisywał, ale nie wie co.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Sakras

          Jeszcze jako tako mogę zrozumieć, że zarabia ile zarabia. Jest dobrym piłkarzem, a w piłce (nie wiem czemu) chodzą niemiłosiernie wielkie pieniądze. Więc dobrze że piłkarze zarabiają, a nie np ktoś kto tylko rządzi. ALE .. 0 szacunku dla kogoś, kto tyle zarabia i jeszcze oszukuje. No c'mon. Ja zarabiam jakieś jeden procent jego kwoty rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              ram

              Piłkarz , który zarabia ok. 400mln zł rocznie sam nie zajmuje się podatkami i inwestycjami , gdyż poprostu nie ma ku temu kompetencji. Np. w szerokiej kadrze Bayernu tylko 8-miu (!) piłkarzy , w tym p. Lewandowski, ma maturę, a Realu też pewnie nie jest lepiej. Musza więc korzystać ze specjalistów i doradców podatkowych oraz inwestycyjnych. rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    2
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Kaowiec84
                  Kaowiec84

                  ram daj spokoj z takim tlumaczeniem. Wszyscy z nich doskonale wiedza co sie dzieje. Roznica jest taka ze niektorzy przylapani potrafia sie przyznac zgadzaja sie na kare itd A inni ida w zaparte.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Sakras
                      • Sakras:
                      • Jeszcze jako tako mogę zrozumieć, że zarabia ile zarabia. Jest dobrym piłkarzem, a w piłce (nie wiem czemu) chodzą niemiłosiernie wielkie pieniądze. Więc dobrze że piłkarze zarabiają, a nie np ktoś kto tylko rządzi. ALE .. 0 szacunku dla kogoś, kto tyle zarabia i jeszcze oszukuje. No c'mon. Ja zarabiam jakieś jeden procent jego kwoty
                      • rozwiń

                      Ok, mogę zrozumieć. Ale wtedy jakim prawem, Ronaldo jest wzywany? Przy tych kwotach, powinna być umowa, że 'doradca' bierze na siebie wszelką karalność i odpowiedzialność za błędy (nadal będzie pełno chętnych, poprostu dobry doradca więcej kosztuje) i Ronaldo jest czysty. 'Doradca' po takiej akcji trafia do więzienia za przekręt (więc rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Dragon Fly
                          Dragon Fly
                          • Sakras:
                          • Jeszcze jako tako mogę zrozumieć, że zarabia ile zarabia. Jest dobrym piłkarzem, a w piłce (nie wiem czemu) chodzą niemiłosiernie wielkie pieniądze. Więc dobrze że piłkarze zarabiają, a nie np ktoś kto tylko rządzi. ALE .. 0 szacunku dla kogoś, kto tyle zarabia i jeszcze oszukuje. No c'mon. Ja zarabiam jakieś jeden procent jego kwoty
                          • rozwiń

                          Sakras, Ty to chyba nie masz zielonego pojęcia o prawie. Wydaje Ci się, że można coś takiego zrobić? Ktoś robi coś w czyimś imieniu i bierze pełną odpowiedzialność karną? To może niech od razu kropnie kogoś na zlecenie i pójdzie siedzieć za zleceniodawcę. Jedyne co w tej sytuacji jest możliwe, to ubezpieczenie od konsekwencji finansowych. rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Zasady forum
                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.