tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lech bez wsparcia kibiców. Wygrana przy pustych trybunach

Lech bez wsparcia kibiców. Wygrana przy pustych trybunach
Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk | Video: PAP Gytkjaer bohaterem Lecha

Od zwycięstwa piłkarze Lecha rozpoczęli przygodę w tegorocznej edycji europejskich pucharów. W pierwszym meczu I rundy eliminacyjnej Ligi Europy poznaniacy pokonali u siebie, choć przy pustych trybunach, armeński Gandzasar Kapan 2:0.

Czwartkowe starcie było debiutem dla trenera Kolejorza Ivana Djurdjevicia, który niegdyś przy Bułgarskiej występował przez sześć lat. Serb nie tak go sobie wyobrażał. Po zamieszkach podczas ostatniego spotkania z Legią wojewoda wielkopolski zamknął stadion dla publiczności na trzy mecze w europejskich pucharach oraz na pięć ligowych.

- Jedynym plusem, jeśli w ogóle to może być plus, jest to, że piłkarze będą słyszeć, co do nich wołamy - mówił na konferencji prasowej przed meczem.

Gdyby nie Burić...

Na Ormian lechici wyszli bez kontuzjowanych Roberta Gumnego, który przechodzi rehabilitację po artroskopii kolana, oraz Kamila Jóźwiaka i Tymoteusza Klupsia. Z nowych piłkarzy sprowadzonych latem przez klub, od początku zagrał tylko Tomasz Cywka. Pierwsze minuty to popis Christiana Gytkjaera. Już po kwadransie, dzięki niemu, gospodarze prowadzili 2:0.

Najpierw Duńczyk popisał się kapitalnym wolejem pod poprzeczkę, a następnie wykorzystał rzut karny. Przy obu trafieniach największy udział miał kontuzjowany przez pół poprzednich rozgrywek Maciej Makuszewski, który zaliczył asystę i wywalczył jedenastkę.

Źródło: PAP/Jakub Kaczmarczyk Gytkjaer bohaterem Lecha

Prowadzenie nieco uśpiło gospodarzy, których przed utratą gola uratowała kapitalna parada Jasmira Buricia. Strzelał Gegham Harutyunjan. Jeszcze bardziej gorąco w polu karnym Lecha zrobiło się tuż po przerwie. Tym razem Bośniak sparował piłkę po strzale głową Vukasina Tomicia. Potem jeszcze próbował zaskoczyć go Lubambo Musonda, a w końcówce Harutyunjan, ale na Buricia nie było mocnych.

A jego koledzy? Też kilka razy groźnie zaatakowali. Sam Gytkjaer powinien zakończyć mecz hat-trickiem. Zarówno on, jak i jego koledzy byli jednak nieskuteczni. Najlepszą próbę zmarnował Paweł Tomczyk.

Źródło: PAP/Jakub Kaczmarczyk Djurdiević w nowej roli

Rewanż odbędzie się 19 lipca w Erewaniu, ponieważ stadion Gandzasaru nie spełnia wymogów UEFA. W przypadku awansu, Lech w drugiej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Connah's Quay Nomads FC (Walia) - Szachtior Soligorsk (Białoruś).


Lech Poznań - Gandzasar Kapan 2:0 (2:0)
Christian Gytkjaer (10), (15 - karny).

Żółte kartki: Lech - Vernon De Marco, Pedro Tiba; Gandzasar - Aleksandr Swierczynskij.
Sędziował: Yigal Frid (Izrael).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.