tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lech w tarapatach. Nie zrobił nic

Lech w tarapatach. Nie zrobił nic
Foto: PAP/EPA | Video: PAP/EPA Lecha czeka piekielnie trudne zadanie w rewanżu

Bezbarwny Lech stracił dwa gole, a mógł jeszcze więcej. Genk zwyciężył pewnie i w rewanżu będzie zdecydowanym faworytem w starciu o czwartą rundę eliminacji Ligi Europy.

Lech przyleciał do Belgii poważnie osłabiony brakiem wykartkowanego Pedro Tiby. I było to widać w próbach ofensywnych akcji Kolejorza.

To gospodarze atakowali z rozmachem. Trener Lecha Ivan Djurdjević przestrzegał przed meczem, że Genk ma z przodu dużą siłę rażenia. I Belgowie mogli prowadzić od 5. minuty. Gol nie padł, bo obrońca Lecha Vernon De Marco wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Leandro Trossarda.

Źródło: PAP/EPA Lech niemal nie istniał w ofensywie

Mogli dobić Lecha

Później Kolejorza uratowało to, że stoper Genku Sebastian Dewaest był na pozycji spalonej. Poznańska defensywa padła w końcu przed przerwą. Ruslan Malinovsky z dystansu nie dał szans Jasminowi Buriciowi.

Bezzębni w ofensywie goście odpowiedzieć nie potrafili. Za to w 56. minucie wpadli w jeszcze większe tarapaty. Na 2:0 strzelił Mbwana Samatta.

Genk mógł dobić jeszcze rywala, ale Dieumerci Ndongala trafił w słupek, a Alejandro Pozuelo minimalnie chybił z rzutu wolnego. Tuż przed końcem niemal idealną sytuację zmarnował jeszcze ten pierwszy.

Rewanż za tydzień w Poznaniu. Aby awansować do fazy grupowej LE, należy wyeliminować jeszcze rywala w czwartej rundzie.

Źródło: PAP/EPA Samatta świętuje gola na 2:0


KRC Genk - Lech Poznań 2:0 (1:0)
Bramki: Malinovsky (44.), Samatta (56.)

Genk: Danny Vukovic – Joakim Maehle, Sebastien Dewaest, Jhon Lucumi, Jere Uronen – Sander Berge, Alejandro Pozuelo, Rusłan Malinowski, Mbwana Samatta (65. Zinho Gano), Leandro Trossard (82. Edon Zegrova).
Lech: Jasmin Buric – Maciej Orłowski, Thomas Rogne (68. Nikola Vujadinovic), Vernon De Marco – Maciej Makuszewski (54. Kamil Jóźwiak), Tomasz Cywka, Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Wołodymyr Kostewycz – Darko Jevtic (75. Paweł Tomczyk), Christian Gytkjaer.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.