tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Poskarżyli się i wylecieli z mistrzostw

Poskarżyli się i wylecieli z mistrzostw
Foto: EPA/SEBASTIAO MOREIRA | Video: PAP/EPA W Chile płaczą, mundialu nie zobaczą

To dopiero historia. Przed ostatnią kolejką eliminacji mistrzostw świata Chilijczycy byli na trzecim miejscu. Zakończyli je na szóstym i mundial zobaczą w telewizji. Pretensje mogą mieć jednak tylko do siebie. Nie tylko za porażkę, ale także wcześniejsze ubieganie się o przyznanie walkowera w ubiegłorocznym spotkaniu z Boliwią.

Chilijczykom bezpośredni awans na mistrzostwa świata dawało zwycięstwo w ostatniej kolejce, ale grali w niej na trudnym terenie u lidera - Brazylii. Woleli więc liczyć na pomoc innych. Albo Ekwadoru (w starciu z Argentyną), albo że w meczu Peru - Kolumbia nie będzie remisu.

Wszystko nie tak

Los tego dnia okrutnie zadrwił z piłkarzy La Roja. Wszystkie trzy warunki nie zostały spełnione. Wygrała Brazylia, to samo Argentyna, a w ostatnim meczu było 1:1. W efekcie najlepsza drużyna Ameryki Południowej z trzeciego spadła na szóste miejsce. Ma wprawdzie tyle samo punktów co Peru (26), ale gorszy bilans bramek.

Efekt? Alexis Sanchez i spółka mundial zobaczą tylko w telewizji, 30-letni Arturo Vidal kończy reprezentacyjną karierę, a selekcjonerem przestaje być Juan Antonio Pizzi.

Jeśli Chilijczycy mają kogokolwiek obwiniać, to jedynie siebie. Cofnijmy się trochę wstecz, do czerwca ubiegłego roku...

Źródło: EPA/SEBASTIAO MOREIRA W Chile płaczą, mundialu nie zobaczą

Zaprotestowali i teraz płaczą

W ósmej kolejce eliminacji tylko remisują u siebie z Boliwią 0:0. Zgłaszają jednak protest do FIFA. Okazało się, że w tym meczu i wcześniejszym Boliwii z Peru (2:0) w boliwijskich barwach zagrał nieuprawniony piłkarz Nelson Cabrera. Otóż dobrych kilka lat temu wystąpił w reprezentacji Paragwaju (tam się urodził), dlatego w świetle przepisów nie miał prawa grać w innej drużynie narodowej.

Źródło: Twitter Nelson David Cabrera. To o niego poszło

Trybunał Arbitrażowy przyznaje racje Chile. Na początku listopada ubiegłego roku FIFA odejmuje cztery punkty Boliwii (za remis i zwycięstwo) oraz przyznaje walkowery Chilijczykom i Peruwiańczykom (po trzy punkty). Dzięki tej decyzji w grupie dochodzi do kilku przetasowań. Chile wyprzedza w tabeli eliminacji Argentynę, awansując na piąte miejsce. Najważniejsze w tym wypadku było jednak to, że na decyzji korzysta też Peru, które odrabia punkt do Chile.

Jak się okazało, z perspektywy czasu ten punkt miał ogromne znaczenie. Gdyby Chile nie reklamowało meczu z Boliwią, Peru byłoby poza mistrzostwami (eliminacje zakończyliby na 7. miejscu). A tak to piłkarze w czerwono-białe pasy cieszą się na myśl o grze w barażach z Nową Zelandią, a w Chile jest żałoba.

Źródło: EPA/ERNESTO ARIAS Peru oszalało ze szczęścia



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.