tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Duńczycy liczą na awans. "Zdemolowaliśmy Polskę, nie boimy się nikogo"

Selekcjoner reprezentacji Danii Age Hareide powołał zawodników na dwa ostatnie mecze eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata. - Moi piłkarze po wygraniu z tak silnym przeciwnikiem jak Polska, która w Kopenhadze została zdemolowana, nie obawiają się już nikogo - powiedział pewny siebie trener.

Hareide podkreślił, że wygrany 4:0 mecz z Polską 1 września był decydujący z punktu widzenia motywacji jego zespołu. - Włączyliśmy nowy silnik i szanse na mundial w Rosji stają się realne - ocenił.

Próba mentalna

Dania spotka się 5 października na wyjeździe w Czarnogórą i 8 października z Rumunią w Kopenhadze. Skład Skandynawów jest prawie identyczny z tym, który został przedstawiony na wrześniowe mecze z Polską i Armenią. Jedyną różnicą jest brak kontuzjowanego Nicolaia Joergensena, którego zastąpił Yussuf Poulsen.

- Moi piłkarze po wygraniu z tak silnym przeciwnikiem jak Polska, która w Kopenhadze została zdemolowana, nie obawiają się już nikogo - starał się przekonywać Hareide. - Oceniając sytuacje w tabeli grupy to spotkanie z Czarnogórą będzie decydujące w walce o drugie miejsce zarówno dla nas jak i przeciwnika. Przegraliśmy pierwszy mecz i to u siebie. Pomimo, że teraz będziemy gośćmi, to rewanż musi być dla nas zwycięski. Ta konfrontacja nie będzie próbą fizyczną lecz raczej mentalną. Najważniejsze dwa elementy już mamy czyli psychiczną siłę i wiarę w siebie - stwierdził szkoleniowiec.

Przełomowy mecz z Polską

Trener podkreślił też, że Dania to zupełnie inna drużyna niż przed rokiem. Zgrała się, zrozumiała i jest gotowa iść jak taran, zdając sobie sprawę z tego, że wszystko jest w jej rękach.

- Przed rokiem byliśmy trochę pogubieni, większość piłkarzy była po zmianach klubów i chcieli się wykazać przed nowymi pracodawcami - przypomniał trener. - Dlatego byli zmęczeni, a ja pracował jeszcze zbyt krótko jako selekcjoner. Teraz jest zupełnie inaczej i dopiero wygrana z Polakami pokazała, że jesteśmy w stanie zrobić to z każdym. Ten mecz był przełomem w mojej pracy - dodał Hareide.

Jego zdaniem, aby wykonać plan, którym jest zajęcie drugiego miejsca w grupie i gra w barażach, potrzebne będą dwie wygrane. - Sześć punktów da pewność, lecz w zależności od wyników innych meczów w naszej grupie może się okazać, że trzy wystarczą - przeanalizował.

Po ośmiu kolejkach w tabeli grupy E prowadzi Polska z 19 punktami przed Danią i Czarnogórą po 16, Rumunią 9, Armenia 6 i Kazachstanem 2. Do zakończenia eliminacji wszystkim pozostały jeszcze dwa mecze. Polska zagra jeszcze z Armenią w czwartek i z Czarnogórą w niedzielę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Albor
Albor

Ich pewność siebie zwróci się przeciwko nim. Stawiam na wygraną Czarnogórców

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.