tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Blamaż Śląska w derbach. Bramkarz pokonany strzałem z rzutu rożnego

Blamaż Śląska w derbach. Bramkarz pokonany strzałem z rzutu rożnego
Foto: PAP/Jan Karwowski | Video: PAP/EPA Zagłębie nie dało się pokonać

Dwa gole strzelone w ostatnich minutach pierwszej połowy ustawiły Zagłębiu Lubin spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Przy obu zawinił bramkarz gości, który w drugiej połowie dał się pokonać jeszcze po raz trzeci i czwarty. Jego zespół czeka na wygraną w lidze już prawie dwa miesiące, ale tak upokorzony jeszcze w tym sezonie nie został. W drugim piątkowym meczu Jagiellonia pokonała u siebie 3:1 Cracovię.

Piłkarze ekstraklasy wrócili na ligowe boiska po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji. W Lubinie zainaugurowano ósmą kolejkę. W poprzedniej obie drużyny przegrały swoje spotkania. Znacznie gorzej prezentowała się sytuacja wrocławian, którzy trzy punkty potrafili zdobyli jedynie na starcie sezonu.

Na dodatek w ostatnich dniach problemów im przybyło. Napastnik Arkadiusz Piech został bezterminowo przesunięty do rezerw z powodu nieodpowiedniego zachowania podczas treningu. - Niektórych rzeczy nie można tolerować, przekroczył pewną granicę – tłumaczył trener Tadeusz Pawłowski.

Nieobecność Piecha nie była wcale największą bolączką gości. Śląsk zagrał fatalnie w obronie. W pierwszej połowie koszmar przeżywał bramkarz Jakub Słowik, który wpuścił do siatki bezpośrednie uderzenie z rzutu rożnego, a kilka minut potem, między nogami, strzał z ostrego kąta. W pierwszym przypadku pokonał go Filip Starzyński, za drugim Filip Jagiełło, któremu Starzyński podawał.

Źródło: PAP/Jan Karwowski Starzyński (z lewej) trafił bezpośrednio z rzutu rożnego

Niedługo po przerwie wrocławianie stracili resztki nadziei, gdy za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Mateusz Cholewiak. Od tego momentu gospodarze dominowali już całkowicie. Wciąż straszył Starzyński. Swojego drugiego gola strzelić mógł z dystansu, ale trafił w poprzeczkę.

W końcówce znów podszedł do rzutu rożnego i znów mocno zakręcił piłkę. Tę chciał wybić napastnik gości Marcin Robak. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że pokonał Słowika.

Śląsk miał dość. Lubinianie nie zamierzali się nad nim litować. W końcówce znów strzelał Starzyński. Zablokowane uderzenie trafiło pod nogi Dawida Pakulskiego. Jego poprawka była bezbłędna.

Cracovia czeka

Śląsk nie potrafi wygrać już od prawie dwóch miesięcy, jeszcze dłużej, bo od poprzedniego sezonu, na ligową wygraną czeka Cracovia. Przerwa na mecze reprezentacji miała jej pomóc, tymczasem w Białymstoku znów zaprezentowała się mizernie.

Do przerwy gospodarze prowadzili po trafieniu głową Bartosza Kwietnia. Po zmianie stron dwa kolejne dorzucił Cillian Sheridan. Goście z Krakowa mogą mieć do siebie pretensje. Grali ambitnie, okazji do zdobycia bramki im nie brakowało. Do siatki trafili jednak tylko raz, za sprawą Airama Cabrery, już na otarcie łez.


Zagłębie Lubin – Śląsk  4:0
Bramki:
1:0 Filip Starzyński (39), 2:0 Filip Jagiełło (45), 3:0 Marcin Robak (84-samobójcza), 4:0 Dawid Pakulski (87).

Jagiellonia  - Cracovia 3:1
Bramki: 1:0 Bartosz Kwiecień (44), 2:0 Cillian Sheridan (53-głową), 3:0 Cillian Sheridan (70), 3:1 Airam Cabrera (74)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.