tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lider ograny we Wrocławiu. Robak zrewanżował się nielubianemu trenerowi

Śląsk nie przegrywa w tym sezonie na własnym boisku. Tym razem wrocławianie pokonali dotychczasowego lidera ekstraklasy Lecha Poznań 2:0. Jeszcze przed spotkaniem najwięcej emocji towarzyszyło występowi króla strzelców poprzedniego sezonu Marcina Robaka, który w lipcu, po konflikcie z trenerem Kolejorza Nenadem Bjelicą, wzmocnił zespół ze stolicy Dolnego Śląska.

34-letni napastnik w barwach poznaniaków zdobył 18 bramek w minionych rozgrywkach ligowych. Nie był jednak zadowolony ze współpracy ze szkoleniowcem, który często nie widział go w wyjściowym składzie, lub - zdaniem piłkarza - za szybko zmieniał. W ostatnim meczu w Białymstoku obaj panowie otwarcie się pokłócili.

Po wakacjach zwaśnione strony też nie doszły do porozumienia i Robak musiał szukać nowego klubu. Od dwóch miesięcy występuje w Śląsku, a w ostatnich meczach znów imponuje skutecznością. Przed konfrontacją z Lechem miał na koncie sześć goli.

Śląsk jak po sznurku

Na konferencji prasowej przed meczem chorwacki trener Lecha wyraził satysfakcję z tego, że Robak jest w wysokiej dyspozycji. - Życzę mu, żeby został królem strzelców, a my mistrzem Polski - powiedział Bjelica. Podczas spotkania nie było już miejsca na podobną kurtuazję.

Początek należał do Lecha, który zamknął rywali na swojej połowie. Z czasem Śląsk zaczął jednak dochodzić do głosu, ku uciesze ponad 22 tysięcy kibiców.

W 25. minucie gospodarze przeprowadzili szybką akcję. Piłka jak po sznurku powędrowała na linii Jakub Kosecki - Mariusz Pawelec - Arkadiusz Piech - Robert Pich. Kiedy Słowak dochodził do strzału, nie było przy nim żadnego obrońcy i nie miał problemu z wpakowaniem piłki do siatki.

Trener na trybuny, Robak do siatki

Później groźnie na bramkę Matusa Putnocky'ego strzelał Robak (golkiper obronił) i ponownie Pich (niecelnie). Goście atakowali sporadycznie, ale brakowało im wykończenia sytuacji.



Zdenerwowany trener Lecha cały czas coś pokrzykiwał do sędziego technicznego i w końcu przesadził. Tuż przed przerwą został odesłany przez głównego arbitra na trybuny. Bjelica idąc korytarzem już nie zobaczył, jak Kosecki został sfaulowany w polu karnym przez Mario Situma. "Jedenastkę" na gola pewnie zamienił Robak. Napastnik nie cieszył się po tym trafieniu, ale na pewno miał wielką satysfakcję.

Radości nie krył z kolei trener wrocławian Jan Urban, dla którego ten mecz też miał wyjątkowy charakter. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku został on zwolniony z Lecha, a w jego miejsce przyszedł Bjelica. Od stycznia prowadzi Śląsk, ale jeszcze przeciwko Kolejorzowi nie miał okazji zagrać. Tym razem wygrał bardzo pewnie, bo w drugiej połowie WKS nie pozwolił już na nic faworyzowanemu rywalowi.

 

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0 (2:0)

Bramki: Robert Pich (25), Marcin Robak (45+3-karny).

Śląsk Wrocław: Jakub Wrąbel - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Dorde Cotra - Jakub Kosecki, Michał Chrapek (79. Dragoljub Srnić), Sito Riera, Arkadiusz Piech (69. Kamil Vacek), Robert Pich - Marcin Robak (89. Łukasz Madej).

Lech Poznań: Matus Putnocky - Emir Dilaver, Lasse Nielsen (61. Nicklas Barkroth), Rafał Janicki, Mario Situm - Maciej Makuszewski, Darko Jevtić (77. Mihai Radut), Łukasz Trałka, Radosław Majewski, Abdul Aziz Tetteh - Christian Gytkjaer (46. Nicki Bille Nielsen).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kazimierz_szafranski
kazimierz_szafranski

Tego się spodziewałem,że Ślask stac na grę duzo lepiej i to jest TO.Zawodnicy zaczynają się rozumieć i współpracowac.Stać ich na pierwsza trójkę,choć z satysfakcją nalezy przyznać bardzo dobrą gre bo pokonali Legię a teraz Lecha to o czymś świadczy.Panie TRENERZE Tak trzymac i pokazac że Pan jest wspaniałym TRENEREM.Pozdrawiam rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.