tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Karny, samobój i kiepska gra. Sensacyjna porażka Legii

Wisła Płock szybko strzeliła dwa gole, potem umiejętnie się broniła. Słabo grająca Legia rzadko stwarzała groźne sytuacje i zasłużenie przegrała pierwszy mecz w sezonie na własnym stadionie.

W 11. minucie rzut karny wykorzystał Nico Varela, choć w pierwszej decyzji sędzia Tomasz Musiał nie podyktował jedenastki po interwencji Inakiego Astiza na Giorgim Merebaszwilim, który padł na murawę. Arbiter zmienił zdanie po obejrzeniu powtórki telewizyjnej. 



Minutę później napastnik gości Jose Kante musiał ratować swój zespół, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Kontratak i samobój

Legia nie wyrównała, a w 17. minucie było już 0:2. Goście znów wyprowadzili kontratak i przechytrzyli mistrzów Polski. Semir Stlić podał wzdłuż bramki, obrońca gospodarzy Jakub Czerwiński tak niefortunnie wybił piłkę, że wpakował ją do własnej bramki.

Legia w pierwszej połowie snuła się po boisku, nie radząc sobie z solidną obroną gości. Do przerwy warszawianie zdążyli jednak obić poprzeczkę. Zrobił to grający ostatni mecz Guilherme, który w 60. minucie zszedł. Zastąpił go Armando Sadiku, ale albański napastnik nie odmienił ofensywnej gry zespołu.

Sadiku nie potrafił wykorzystać wypracowanej przez Michała Kucharczyka dogodnej sytuacji. Przed końcem z dystansu uderzył jeszcze Jarosław Niezgoda. Napastnik Legii nabił przy okazji rękę będącego we własnym polu karnym Arkadiusza Recy, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego.

W drugiej połowie płocczanie ani przez moment nie musieli bronić się rozpaczliwie i jako pierwszy zespół w tym sezonie wywieźli trzy punkty z Łazienkowskiej.

Legia zakończyła rok siódmą porażką w sezonie. Mistrzowie Polski mogą także stracić pozycję lidera, jeśli w poniedziałek Górnik Zabrze pokona u siebie Cracovię. Wisła awansowała na ósme miejsce w tabeli.



Legia Warszawa - Wisła Płock 0:2 (0:2)
Bramki: Varela (10. - z karnego), Czerwiński (17. - samobójczy)

Legia: Malarz – Broź (46. Szymański), Astiz, Czerwiński, Hlousek – Moulin, Kopczyński – Kucharczyk, Guilherme (60. Sadiku), Hamalainen (39. Pasquato) – Niezgoda.
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Łasicki, Dźwigała, Reca – Szymański (88. Uryga), Furman – Merebaszwili, Stilić (70. Sadiku), Varela (81. Łukowski) – Kante.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
pirat2

Coraz częściej takie zaskakujące porażki im się zdarzają, tym nadmuchanym asom.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      brda

      W krajowej piłce takie porażki niestety się zdarzają,
      nie ma w tym nic zaskakującego, ani szokującego.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.