tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kapitalny powrót Cracovii. Lechii zaszkodziło prowadzenie

Kapitalny powrót Cracovii. Lechii zaszkodziło prowadzenie

Po dramatycznym meczu Cracovia pokonała u siebię Lechię Gdańsk 2:1. Spotkanie trwało niemal sto minut. Pierwsi z prowadzenia cieszyli się goście. Pasy wygrały rzutem na taśmę.

Przez nieco ponad godzinę na stadionie przy ulicy Kałuży działo się niewiele. Potem przypadkową bramkę zdobyli goście i spotkanie zrobiło się kapitalne. Zdeterminowane Pasy szybko wyrównały, potem szukały kolejnego gola, aż w końcu go strzeliły. Pomógł im nieco system VAR.

Słupek i wejście Peszki

Przed przerwą obie drużyny miały po kilka sytuacji, ale jedyną naprawdę groźną Lechia. Do objęcia prowadzenie gdańszczanom zabrakło centymetrów. Pechowcem okazał się Grzegorz Wojtkowiak, którego strzał głową z kilku metrów trafił ostatecznie w słupek.

Na początku drugiej części z boiska wciąż wiało nudą. Wszystko zmieniło się po wejściu na boisku Sławomira Peszki. Reprezentacyjny pomocnik, który przez ostatnie miesiące leczył kontuzję, zaraz po zameldowaniu się na murawie przeprowadził bramkową akcję. Szczęście tym razem było z zespołem gości, bo po próbie dośrodkowania Peszki blokujący zagranie Michał Helik skierował piłkę do własnej bramki.

Zdobyty gol Lechii zaszkodził. Goście cofnęli się na własną połowę, Cracovia ruszyła. Wyrównała błyskawicznie. Doskonałą centrę Kamila Pestki kapitalnym uderzeniem głową wykończył Krzysztof Piątek.

Atak za atakiem

Pasy remisem się nie zadowoliły. W kolejnych minutach nie schodziły z połowy gdańszczan i co więcej raz po raz zagrażały ich bramce. Najpierw Lechię uratował Dusan Słowak, który w fenomenalnym stylu sparował nad poprzeczkę strzał głową Helika. Potem pomógł słupek, w który z najbliższej odległości trafił nieskuteczny Mateusz Szczepaniak.

Źródło: PAP / Stanisław Rozpędzik Lechia prowadziła

Kluczowy moment nastąpił w doliczonym czasie gry, gdy w polu karnym gospodarzy doszło do starcia Daniela Łukasika i Javiego Hernandeza. W pierwszej chwili arbiter uznał, że Hiszpan próbował wymusić faul, za co pokazał mu żółtą kartkę. Za moment jednak postanowił przeanalizować sytuację na powtórce wideo. Ostatecznie wcześniejszą decyzję zmienił i wskazał na jedenasty metr.

Karnego wykorzystał Piątek, potem Cracovia przetrwała ostatnie sekundy i mogła świętować zdobycie upragnionych trzech punktów. Dzięki nim opuściła strefę spadkową.

 


Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 2:1

Bramki: Piątek (71'), (90+7-karny) - Helik (64' sam)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Matic Fink (87. Diego Ferraresso), Michał Helik, Piotr Malarczyk, Kamil Pestka - Sergei Zenjov (70. Mateusz Szczepaniak), Adam Deja, Szymon Drewniak, Javi Hernandez, Jakub Wójcicki (87. Mateusz Wdowiak) - Krzysztof Piątek.

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Paweł Stolarski, Grzegorz Wojtkowiak, Błażej Augustyn, Joao Nunes - Flavio Paixao, Patryk Lipski (61. Sławomir Peszko), Daniel Łukasik, Milos Krasic (81. Mateusz Matras), Rafał Wolski - Marco Paixao

 

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.