tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rywal pomógł, straty odrobione. Górnik wyszarpał remis

Korona Kielce zremisowała u siebie z Górnikiem Zabrze 2:2, choć jeszcze pół godziny przed końcem meczu prowadziła dwoma bramkami. Wszystko posypało się po czerwonej kartce dla jej zawodnika.

Zabrzański beniaminek był rewelacją jesieni, ale w tym roku podopiecznym trenera Marcina Brosza nie idzie już tak dobrze. Po słabym starcie rundy na dobre stracili kontakt z czołówką.

Źle zaczęli też sobotnie spotkanie. Korona zaraz na początku miała rzut karny, którego na gola zamienił Goran Cvijanović.

W drugiej części Górnik przeważał. Po kilku jego atakach znów trafili jednak gospodarze. Nika Kaczarawa, po ładnej akcji i podaniu od Mateusza Możdżenia.

Do własnej bramki

Wydawało się, że goście nie będą w stanie wywalczyć nawet punktu. Wszystko zmieniło się w przeciągu kilku minut. Za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał gracz gospodarzy - Jakub Żubrowski. Chwilę potem piłkę do własnej bramki skierował obrońca Korony - Ken Kallaste.

Zabrzanie złapali kontakt i zwietrzyli szanse na całkowite odrobienie strat. Cisnęli Koronę mocno, gra toczyła się głównie na jej połowie. Do wyrównania doprowadził uderzeniem głową Mateusz Wieteska. Mimo późniejszej przewagi, bramki na wagę trzech punktów gościom nie udało się zdobyć.

Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:2

Bramki: Cvijanović (2' - karny), Kaczarawa (63'), - Kallaste (69' sam.), Wieteska (74').

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.