tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rosyjska gwiazda mistrzostw świata pod lupą agencji antydopingowej

Rosyjska gwiazda mistrzostw świata pod lupą agencji antydopingowej
Foto: AP/EAST NEWS Czeryszew strzelił cztery gole w mistrzostwach świata

Hiszpańska Agencja Antydopingowa prowadzi dochodzenie w sprawie rosyjskiego piłkarza Denisa Czeryszewa - ujawnił rzecznik agencji dodając, że na tym etapie postępowania wyjaśniającego nie ma uzasadnionych podejrzeń o żadną formę dopingu.

Postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte - jak informuje rosyjski dziennik "Sport-Express" - na podstawie informacji, jaką w czerwcu 2017 roku w jednym z wywiadów prasowych ujawnił ojciec piłkarza, były zawodnik Dmitrij Czeryszew.

Zastrzyki z hormonem wzrostu

Jego zdaniem syn w czasie gdy występował w hiszpańskim zespole Villarreal miał aplikowane zastrzyki z hormonem wzrostu. Taka kuracja bez oficjalnego pozwolenia na jej stosowanie wydanego przez uprawnionych lekarzy jest traktowana jako doping i może być zagrożona karą dyskwalifikacji do czterech lat.

Teraz Czeryszew senior nie potwierdza swoich słów, oświadczył, że jego wypowiedź została źle zinterpretowana przez dziennikarzy.

Sam zawodnik, który był jednym z bohaterów mistrzostw świata 2018 w jego kraju, gdzie strzelił cztery bramki, a Sborna dotarła do ćwierćfinału, mówi, że sprawa go bezpośrednio nie dotyczy.

- Lepiej wszystko zostawić lekarzom, którzy postępują zgodnie z przepisami - powiedział. - Z mojej strony wszystko było uczciwe i mam nadzieję, że nie będę miał żadnych problemów - dodał zawodnik Villarreal, wypożyczony do Valencii.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.