tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Obroniony karny w 94. minucie. Bayern namęczył się w Stuttgarcie

Bayernowi Monachium szło jak po grudzie w sobotnim meczu z beniaminkiem z VfB Stuttgart. Mistrzowie Niemiec ostatecznie dość szczęśliwie wygrali drugi raz z rzędu 1:0 w Bundeslidze.

Co prawda przed 16. kolejką Bundesligi zespół VfB Stuttgart zajmował dopiero czternaste miejsce w tabeli, ale to nie znaczyło, że na własnym stadionie będzie łatwy do ogrania. Ekipa trenera Hannesa Wolfa w obecnym sezonie przegrała tylko raz u siebie w lidze (z Bayerem Leverkusen 0:2). Straciła też tylko cztery gole na Mercedes-Benz Arena. W sobotę postawiła się faworyzowanym rywalom.

Aktywny "Lewy"

Bayern w ostatnim spotkaniu z FC Koeln nie błyszczał. Mistrzowie Niemiec mieli przewagę, ale wygrali tylko 1:0 po golu Roberta Lewandowskiego. W pierwszej połowie sobotniego meczu ze Stuttgartem Bawarczycy też nie pokazali wielkiego futbolu.

Najbardziej aktywny w Bayernie był Lewandowski. Polski napastnik już w pierwszej minucie dostał podanie w polu karnym i mimo asysty obrońcy strzelił z półobrotu, myląc się minimalnie.

Po tym pierwszym ostrzeżeniu Stuttgart na pewien czas przejął inicjatywę. Groźnie po ziemi strzelał Chadrac Akolo, ale Sven Ulreich obronił uderzenie Kongijczyka.

Bayern miał kolejną szansę w 21. minucie i ponownie wypracował ją sobie "Lewy". Polak ograł jak dziecko Benjamina Bavarta, jednak uderzył trochę za słabo i Ron-Robert Zieler zdołał obronić. Golkiper gospodarzy wygrał też w sytuacji sam na sam z Corentinem Tolisso. W światło bramki nie trafił z kolei James Rodriguez.

Przebudzenie Muellera

Po zmianie stron na boisku pojawił się w barwach VfB czterokrotny reprezentant Polski Marcin Kamiński, który wraca do formy po kontuzji stawu skokowego. Co ciekawe, nie grał w obronie, tylko na środku ataku, gdzie czekał na długie piłki od kolegów.

Bayern długo łapał odpowiedni rytm. Być może wpływ na to miał chłód panujący na stadionie w Stuttgarcie. Z czasem zaczęła jednak rosnąć przewaga gości. Na bramkę rywali bez powodzenia strzelali Kingsley Coman, Jerome Boateng i Lewandowski.

Mistrzom szło ciężko, ale w końcu przełamali niemoc. W 78. minucie gola strzelił Thomas Mueller, który pojawił się na placu gry czternaście minut wcześniej. To zaledwie drugi gol reprezentanta Niemiec w sezonie, ale bardzo ważny.

Bohater Ulreich

Końcówka meczu była niezwykle interesująca. Miejscowi z pasją atakowali (strzelali Holger Badstuber i Akolo), a Bayern czyhał na kontry. Po jednej z nich Rodriguez i Lewandowski mogli podwyższyć wynik. Kolumbijczyk nie podał do dobrze ustawionego Polaka, a jego strzał obronił Zieler. "Lewy" nie zdołał dojść do dobitki.

Ta niewykorzystana okazja mogła się zemścić. W kolejnej akcji Niklas Suele faulował rywala w swoim polu karnym i sędzia po konsultacji z VAR podyktował "jedenastkę". Tę w czwartej doliczonej minucie gry obronił były zawodnik VfB Ulreich. Pechowym strzelcem okazał się Akolo. Bayern może się cieszyć, że ograł beniaminka 1:0.

Po tej wygranej zespół trenera Juppa Heynckesa ma już 11 punktów przewagi nad kolejną drużyną w tabeli - Schalke 04. Trzecie jest RB Lipsk (ma 28 "oczek"), które w niedzielę podejmie Herthę Berlin.

Wyniki 17. kolejki Bundesligi:

sobota
VfB Stuttgart  - Bayern Monachium 0:1
FC Augsburg - SC Freiburg 3:3
Eintracht Frankfurt - Schalke 04 Gelsenkirchen 2:2
Werder Brema - FSV Mainz 2:2
FC Koeln - VfL Wolfsburg 1:0
Borussia Dortmund - Hoffenheim 2:1

piątek
Borussia Moenchengladbach - Hamburger SV 3:1

niedziela
Hannover 96 - Bayer Leverkusen
RB Lipsk - Hertha Berlin

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.