tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

W Niemczech wzięli pod lupę VAR. Osiem błędów, szef zadowolony

zobacz więcej wideo »
W Niemczech wzięli pod lupę VAR. Osiem błędów, szef zadowolony
  • Burza o VAR w NiemczechBurza o VAR w Niemczech
  • Listkiewicz: powtórki wideo to rewolucjaListkiewicz: powtórki wideo to rewolucja
  • Lewandowski na spalonym w meczu z Hannoverem?Lewandowski na spalonym w meczu z Hannoverem?
Foto: Adam Pretty/Borussia Dortmund/Getty Images | Video: PAP/EPA, bild.de, dfb.de VAR podpadł w Niemczech

W żadnej innej lidze system VAR nie wzbudza w tym sezonie tyle kontrowersji co w Bundeslidze. Mimo wprowadzenia od tego sezonu systemu powtórek, piłkarze i trenerzy co chwilę skarżą się na błędy popełniane nawet przez asystenta wideo. Po czternastu kolejkach przeanalizowano wszystkie dotychczasowe przypadki. Wyniki są dalekie od ideału.

O wprowadzeniu do użytku systemu Video Assistant Referees władze Bundesligi zdecydowały w styczniu tego roku. Zdecydowano, że w Niemczech działać on będzie na innych warunkach niż choćby w Polsce.

U naszych zachodnich sąsiadów każda sporna sytuacja jest bowiem analizowana przez tzw. "centrum powtórek", które ma swoją siedzibę w Kolonii. Dopiero po analizie sędzia na boisku otrzymuje komunikat, co powinien zrobić.

- VAR nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów, tylko czymś, co może w tym pomóc. Apeluję, by nie podchodzić tak krytycznie do pracy sędziów, bo współpraca z tym systemem również wymaga czasu i nauki - zapowiadał jeden z arbitrów Felix Zwayer.

25 na 33

System miał swój debiut w Superpucharze Niemiec. Jeszcze wtedy nie sądzono z pewnością, ile przysporzy problemów. Tymczasem doszło do tego, że na początku listopada Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) odwołała Hellmuta Kruga z obowiązków szefa systemu weryfikacji wideo. Jak się bowiem okazało, arbiter, który pochodzi z Gelsenkirchen, miał wpływać na podejmowane przez centrum VAR decyzje, tak by były one korzystne dla Schalke.

Na wtorkowej konferencji prasowej władze niemieckiego związku przeanalizowały wszystkie przypadki. Przeprowadzono przegląd 830 sytuacji z 14 rozegranych kolejek.

Okazuje się, że wideo-asystent 33 razy doprowadził do zmiany decyzji przez arbitra głównego. Niestety, mimo że miał przecież monitory, różne kąty pokazania spornej sytuacji i kilkanaście sekund więcej, aż osiem razy źle mu doradził i w efekcie dobra decyzja została zmieniona na złą.

Mimo to, wniosek nowego szefa sędziów Lutza Michaela Froehlicha był pozytywny. - Mecze wykazały, że asystent wideo jest wartością bezwzględną w Bundeslidze - podsumował.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.